17
2020
2013-09-27

„Jak to wesoło przeżyć sto lat”


Takie słowa wypowiedziała po Mszy Świętej odprawionej w kościele w Skrzeszewie pani Feliksa Trusiak z Wasilewa Szlacheckiego, która w niedzielę 22 września świętowała swoje setne urodziny.

Po Mszy Świętej odprawionej w intencji jubilatki, dalsze świętowanie miało miejsce w restauracji Zamkowa w Drohiczynie, gdzie na uroczystym obiedzie spotkała się wielopokoleniowa rodzina pani Feliksy i inni goście, a wśród nich wójt gminy Repki Krystyna Mikołajczuk Borowicz i kierownik PT KRUS Tadeusz Hardej. Były serdeczne życzenia, kwiaty i naprawdę serdeczna atmosfera. Jubilatka czuła się bardzo dobrze i mało brakowało, a ruszyłaby do tańca.
- Mama urodziła się 21 września w Wasilewie Szlacheckim. Prawie całe życie mieszkała w swojej rodzinnej wsi. Obecnie mieszka u mnie w Mysiadle k. Piaseczna. Miała ciężkie życie. Przeżyła trzy wojny, w tym dwie światowe. Wyszła za mąż w 1934 roku za Stanisława Trusiaka, mojego ojca, który z kolei pochodził z Krzemienia. Przed wojną mama urodziła dwoje dzieci, mojego brata Mieczysława i mnie, potem wybuchła II wojna światowa, ojciec został zmobilizowany, nie było go 5 lat. Mama wychowywała nas sama i prowadziła gospodarstwo. Ojciec przeszedł wiele, był w Kozielsku, potem walczył. Na szczęście powrócił. Zaczęli od zera, budowali dom, urodziło się jeszcze dwoje dzieci. Najważniejszym celem moich rodziców było kształcenie dzieci. Troje z nas ukończyło studia wyższe. Mama doczekała się ośmioro wnuków i dwadzieścioro prawnuków. Owdowiała w 1994 roku – opowiadała Stanisława Kondracka, córka jubilatki.
Pani Feliksa, przez cale życie bardzo aktywna i pracowita, jest nadal w dobrej formie. Jak stwierdzili jej bliscy, to zasługa nie tylko nadbużańskiego powietrza. Jubilatka jeszcze kilka lat temu pomagała w pracach polowych, a do dziś systematycznie, pół godziny dziennie, gimnastykuje się. Między innymi pedałuje na rehabilitacyjnym rowerze. Bardzo związana z rodziną, rozpoznaje swoje wnuki i prawnuki, jest z nich dumna, cieszy się, że jeden z nich studiuje w Wyższym Seminarium Duchownym. Jak podkreślają członkowie rodziny, siłą napędową dla babci jest i to, iż cały czas czuje się potrzebna i chce podejmować różne decyzje.  
Życzymy kolejnych jubileuszy, pani Felikso!
 
JO


« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe