33
2018
2018-08-28

„Gra na dziesięciu instrumentach”


W niedzielę 12 sierpnia w remizie OSP Gródek odbył się niecodzienny koncert. Dla lokalnej społeczności wystąpił Roman Brochocki – sokołowski muzyk oraz wokalista związany przez lata z gminą Jabłonna Lacka.

Roman Brochocki pochodzi z Rudnika nad Sanem. W 1946 r. jego matka przeprowadziła się do Gródka nad Bugiem, gdyż dostała tam posadę kierowniczki szkoły podstawowej. Roman ukończył szkołę w Jabłonnie Lackiej, a następnie przez rok uczęszczał do Szkoły Muzycznej w Warszawie. Pomimo konieczności zrezygnowania z nauki na muzycznej uczelni, młody meloman nigdy nie zrezygnował z tworzenia muzyki.

Pierwszym instrumentem, na którym nauczył się grać, była harmonijka ustna. Kupił ją – jak przyznaje – za jajka podprowadzane w tajemnicy miejscowemu księdzu. Kolejnym instrumentem, którym się zafascynował, była mandolina. Z czasem kupował kolejne, co raz to bardziej egzotyczne instrumenty. Chińskie hulusi nabył w Lublinie na targu staroci, od sprzedawcy, który sam nie wiedział, czym jest ten tajemniczy instrument. „Krakowskim targiem” Roman Brochocki nabył hulusi za niebagatelną kwotę 17 złotych.

Uzdolniony muzyk pracował m.in. w Sokołowskim Ośrodku Kultury, prowadził zespoły muzyczne w Jabłonnie Lackiej i w Gródku, był instruktorem kulturalno-oświatowym w Domu Opieki Społecznej w Wieleniu nad Notecią. Nauczał także muzyki w sokołowskiej „szarej”. Ale nie tym się dzisiaj zajmuje…

Roman Brochocki zaraża pasją do muzyki młodych jak i starszych słuchaczy. Dla seniorów przygotował m.in. program „Przeminęły nam lata”. Obecnie jednak jeździ po całym kraju, dając koncerty w szkołach. Jak wyznał, odwiedził ich już ponad 8 tys. Po sukcesie swojego autorskiego programu „Tobie szkoło”, rozpoczął kolejną trasę. Tym razem z programem „Gra na dziesięciu instrumentach”. Ten właśnie program (jak i program dla seniorów) przedstawił w Gródku.

Publiczność mogła tego dnia wysłuchać koncertu na takich instrumentach jak: akordeon, rosyjsko-ukraińska bałałajka, afrykańskie banjo, fletnia pana, harmonijka ustna, chińskie hulusi, bałkański saz, okaryna, ligawka oraz trąbka. Ponadto artysta wykonał kilka swoich autorskich piosenek i deklamował wiersze.

Po zakończeniu koncertu, przyjaciel Romana Brochockiego – Andrzej Trochimiak odczytał wiersz autorstwa mamy muzyka. Było to piękne i wzruszające podsumowanie niedzielnego koncertu. Jak przyznają zgodnie mieszkańcy Gródka, koncert był wyjątkowy i na długo pozostanie w pamięci tamtejszej społeczności.








Katarzyna Dybowska 
Fot. Archiwum prywatne Romana Brochockiego

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe