40
2018
2012-11-16

Gminny problem śmieciowy


„Ustawa śmieciowa”, która zacznie obowiązywać od 1 lipca 2013 roku zmieni radykalnie dotychczasowe zasady obowiązujące w gospodarce komunalnej. Obowiązek odbioru śmieci zostanie scedowany na gminy. Zaś do końca roku samorządy  są zobowiązane do podjęcia uchwał w sprawie sposobu naliczania opłat za śmieci.
Ujednolicając problem  zdecydowano, że nie będzie już odpowiedzialności indywidualnej za śmieci. To gminy zajmą się odpadami i w zamian obciążą podatkiem swoich mieszkańców.
Czy  takie rozwiązanie jest lepsze? Chyba tak, ale za to droższe. Zależeć będzie od  metody naliczania. I tutaj samorządy będą miały dowolność, w postaci trzech opcji do wyboru. I tak opłata za śmieci naliczana może być w zależności: od powierzchni mieszkania, od liczby zameldowanych tam osób oraz od ilości zużywanej wody.
Zrozumiałe jest, że wysypisko przyjmujące śmieci będzie musiało spełniać podwyższone standardy, a nie wszystkie zdołają to osiągnąć. W gminach będą musiały odbyć się przetargi na odbiór śmieci. I to nie znaczy, że te przetargi nie muszą wcale wygrać spółki, które są własnością samorządów.

(Nie)chciane wysypisko
Na terenie powiatu sokołowskiego znajduje się wysypisko śmieci w Suchodole, gmina Sabnie. Korzystają z niego praktycznie wszystkie gminy, z wyjątkiem tych położonych najdalej tzn. Ceranów i Kosów Lacki. Pozwolenie na jego funkcjonowanie wydaje i je przedłuża wojewoda mazowiecki. Od lat lokalizacja i samo wysypisko jest „kością niezgody” mieszkańców. Domagają się jego zamknięcia. Wójt gminy Sabnie Ireneusz Wyszyński, na które terenie znajduje się Suchodół, nie wyobraża sobie, aby funkcjonowało ono w dotychczasowy sposób. - Jak mam zdobyć zaufanie mieszkańców w tej kwestii? Na panujący tam bałagan ja nie mam argumentu. Fruwające reklamówki, wszędzie porozciągane śmieci. Po interwencji trochę się zmieniło. Ale nie na długo. Wielokrotnie prosiłem o ogrodzenie wysypiska, o monitoring. Proponowałem zamontowanie wagi przy samym wjeździe – mówi wójt Sabni.
Wysypisko w Suchodole zajmuje ponad 9,5 ha powierzchni, a jego właścicielem jest Związek Komunalny. W 1997 roku grunty otrzymał za darmo od Skarbu Państwa. Celem było wybudowanie sortowni śmieci. Z uwagi na protesty mieszkańców do tego nie doszło. Od tego czasu związek praktycznie nie istnieje. Z czego się utrzymuje?  - Samorządy płacą składkę na trwający w agonii związek . Wynosi ona 60 groszy na jednego mieszkańca. Spotykamy się kilka razy w roku, tylko sam nie wiem po co. Nic z tego nie wynika – mówi I. Wyszyński. I dodaje: - My nie płacimy tych składek już od ponad 2 lat i nadal nie będziemy tego robić. Od czterech lat zabiegamy aby gmina Sabnie otrzymała pakiet kontrolny. Wysypisko leży na naszym terenie i powinniśmy mieć większy wpływ na to, co się tam dzieje.
Władze gminy mają już nawet pomysł na zagospodarowanie tego terenu. Zamiast wysypiska powstałaby elektrownia słoneczna.

Sprzedaż (nie)kontrolowana
Ostatnio pojawiła się informacja o możliwości sprzedaży gruntów. Na takie rozwiązanie nie chce zgodzić się wójt gminy Sabnie. Uważa, że skoro grunty leżą na terenie jego gminy, to ma prawo do podejmowania ostatecznych decyzji. - Natychmiast wystąpiłem do Związku Komunalnego o przekazanie gminie tych gruntów. Większościowy pakiet udziałów przysługuje nam z tej racji, że dzieje się to na terenie naszej gminy – twierdzi wójt Wyszyński.
Poza tym sami członkowie Związku nie wiedzą jak ewentualnie podzielić pieniądze ze sprzedaży. Czy w równych częściach czy też zgodnie z liczbą mieszkańców poszczególnych gmin. A może tylko te gminy, które płacą składki. W tym wypadku chodzi o gminę Repki i miasto Sokołów Podlaski.
- Miasto Sokołów ma taki sam głos jak każda gmina z osobna. To, że ma więcej składek wynika z ilości mieszkańców – mówi jeden z wójtów. Podczas konwentu wójtów i burmistrzów powiatu, który odbył się na początku października w Sterdyni, dyskutowano o likwidacji Związku, który być może po wejściu w życie nowej „ustawy śmieciowej” stanie się zupełnie zbędny. Jest wielce prawdopodobne, że po pewnym czasie wysypisko zostanie zrekultywowane i stanie się nieużytkiem. A co dalej ze śmieciami z powiatu sokołowskiego. Prawdopodobnie będą przewożone do Zakładu Utylizacji Odpadów w Suchożebrach. Sokołowski PUIK ma tam 14 procentowy udział. Ostateczna decyzja jednak jeszcze nie zapadła.

(Nie)dbałość o środowisko
Aby zobaczyć, jaki jest stan naszego środowiska, wystarczy wyjechać poza miasto, do lasu. Co roku kilkadziesiąt ton śmieci i odpadów trafia do naszych rzek i lasów. Wszelkiego rodzaju akcje, które mają na celu promocję segregacjiodpadów komunalnych czy recyklingu, są ignorowane.
I wynika to przede wszystkim z poziomu świadomości, kultury i niedbałości o wspólne dobro. Można mieć tylko nadzieję, że „ustawa śmieciowa” uporządkuje raz na zawsze gospodarkę odpadami.

LESZEK KOPER

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Najlepiej utworzyć bubel prawny i niech biedne społeczeństwo płaci.Nikogo nie obchodzi że ludzie ledwo wiążą koniec z końcem,a opłata wzrośnie nawet 100 procent .Bo to co funkcjonowało już dobrze trzeba rozwalić .Brawo posłowie

mieszkaniec
2012-11-22 19:27:48
Strona 1/1






Dane kontaktowe