17
2020
2013-04-12

Eurodeputowany Janusz Wojciechowski w Sokołowie


W niedzielny wieczór 7 kwietnia w sali konferencyjnej Urzędu Miasta w Sokołowie odbyło się spotkanie z Januszem Wojciechowskim, polskim politykiem, członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość, od 2004 deputowanym do Parlamentu Europejskiego.

Polityk z zawodu jest sędzią, był członkiem Naczelnej Rady Sądownictwa, prezesem Najwyższej Izby Kontroli, posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, wicemarszałkiem IV kadencji Sejmu. Jest też znanym blogerem, na bieżąco komentującym to, co dzieje się w naszej rzeczywistości. Do Sokołowa przyjechał prosto ze spotkania w Miedznie, w towarzystwie senatorów Henryka Górskiego i Waldemara Kraski oraz Marii Koc, radnej  Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Sala była wypełniona po brzegi, a z zachowania obecnych wynikało, że gość, mimo że reprezentuje w PE region łódzki, jest im bardzo dobrze znany.

Krytyka koalicyjnego rządu PO-PSL
W pierwszej części spotkania eurodeputowany wypowiadał się o sprawach polskich, o tym, „co nam wszystkim leży na sercu”. Nawiązując do przypadającej 10 kwietnia trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej stwierdził, że
w następstwie tego tragicznego wydarzenia zaufanie i wiara do własnego państwa zostały nadwyrężone. Wyraził opinię, że nie wiemy, co tam się stało, ale na pewno nie było tak, jak podaje komisja Jerzego Millera, a nikt nie będzie szanował państwa, które samo nie potrafi troszczyć się o własną godność i najważniejsze dla siebie sprawy. Mówił o swojej pracy w PE, gdzie zajmuje się sprawami polskich rolników. Ocenił, że ostatni niby sukces premiera Tuska, związany z pozyskaniem funduszy unijnych to propagandowy kłamliwy spektakl. Szczegółowo wyjaśniał zawiłości tej sprawy, konkludując, że rząd zgodził się na nierówne, poniżające  traktowanie polskiej wsi, a rolnicy będą jeszcze bardziej dyskryminowani. Przedstawiał też korzystne efekty działań europosłów PiS-u w tym względzie. Przekonywał, że w świecie żywność jest źle dzielona, a z każdym rokiem kryzys żywnościowy będzie narastał, stąd tak ważne jest utrzymanie polskiej ziemi w rękach polskich rolników. „Rządzący nie troszczą się o to, a przed nami perspektywa trafiania polskiej ziemi w obce ręce bez przeszkód, bo od 2016 roku każdy cudzoziemiec bez odpowiednich zezwoleń będzie mógł ją kupować” – przypominał. Poinformował, że projekt ustawy mający uniemożliwić wykup ziemi leży od dwóch miesięcy w szufladzie marszałek Kopacz. Uświadamiał, że bardzo dużym zagrożeniem dla rolników może stać się przygotowywany podatek dochodowy. Kończąc swoja wypowiedź stwierdził, że potrzebne są przykazania państwowe, z których pierwsze brzmiałoby: „Nie kradnij”. Nawiązując zaś do swojego zawodu i kontaktów z wyborcami dodał, że sądownictwo i prokuratura to smutny obszar rzeczywistości a wiele instytucji naszego państwa nie służy ludziom. „Prawo w Polsce ma służyć sprawiedliwości, a nie samo sobie”

Problemy do rozwiązania
W drugiej części spotkania zebrani pytali między innymi o działalność byłego ministra Sawickiego,
o roczną składkę Polski do UE, sytuację polskiego przemysłu mięsnego i mleczarstwa, o problemy związane z nieudaną reformę oświaty, służby zdrowia i OFF-e. Pytano o współdziałanie PiS-u ze Związkami Zawodowymi w dziele naprawy państwa, wrócił też problem likwidacji cukrowni, a także świeża sprawa likwidacji sokołowskiego Sądu Rejonowego. Mówiono również o wątpliwościach co do uczciwości wyborów, o potrzebie obrony TV Trwam i Radia Maryja. Gość poinformował, że w ciągu ostatnich dwóch lat był tylko raz zaproszony do telewizji publicznej. Niektórzy z obecnych przedstawiali też trudne osobiste sprawy związane z wymiarem sprawiedliwości. Zebrani pytali też o politykę prorodzinną PiS-u po ewentualnych wygranych wyborach i plany ponownego uprzemysłowienia Polski. Janusz Wojciechowski obszernie odpowiadając na pytania podkreślał, że sytuacja kraju w największym stopniu zależy od gospodarności, a nie pieniędzy unijnych.
„W UE szanuje się tego, kto nie daje się klepać po plecach” – mówił. Odpowiadając na pytania pokrzywdzonych przez sądy zwrócił uwagę, że w Polsce zniesiono rewizję nadzwyczajną, a Minister Sprawiedliwości nie ma żadnego wpływu na ferowane wyroki. Sędziowie nie są odpowiedzialni za orzekane wyroki. Apelował o większą aktywność Polaków w różnych dziedzinach życia politycznego i gospodarczego.
Na zakończenie gość otrzymał od Burmistrza Miasta Bogusława Karakuli okolicznościowy upominek – monografię Sokołowa Podlaskiego i teczkę z fotografiami przedwojennego Sokołowa. Po spotkaniu był jeszcze czas na indywidualne rozmowy z gościem z europarlamentu.

JO

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe