42
2019
2012-03-24

Edukacyjne kino dla gimnazjalistów - odsłona druga


Tym razem pan Andrzej Bukowiecki, krytyk filmowy i pomysłodawca Edukacyjnego Kina, zaprezentował  Pół żartem, pół serio,  komedię amerykańską z 1959 roku, w reżyserii i według scenariusza Billy'ego Wildera. (Urodzonego  w Suchej Beskidzkiej, zdobywcy 6 Oscarów)  W słowie wstępnym gość przekazał młodzieży wiele informacji na temat amerykańskiego kina lat 40-tych i 50-tych ubiegłego wieku, które wtedy „zajmowało się bardziej poważnymi sprawami niż robi to obecnie”. Zachęcił do uważnego oglądania filmu i dostrzeżenia w nim czegoś więcej niż tylko lekkiej komedii.

Akcja filmu rozgrywa się w  1929 w Stanach Zjednoczonych. Są to czasy prohibicji, lecz mimo to istnieją nieoficjalne miejsca oferujące alkohol. W jednym z nich, ukrytym w zakładzie pogrzebowym w Chicago, pracują Joe – saksofonista (Tony Curtis)  i Jerry – basista (Jack Lemmon).  Są muzykami, którym nie wiedzie się najlepiej, a to głównie za sprawą  hazardowych  skłonności jednego z nich. Nie mają szczęścia. W wyniku ataku policji obaj tracą pracę na dzień przed wypłatą. Następnie uciekając przed gangsterami jako jedyni świadkowie przestępstwa - masakry w dniu św. Walentego (fakt historyczny), przyjmują pracę w żeńskiej orkiestrze i w  damskich przebraniach jadą na Florydę jako Josephine (Joe) i Daphne (Jerry), gdzie mieszkają i występują w hotelu Plaza.  Jerry zaprzyjaźnia się z Sugar Kane (Marylin Monroe), a Joe dowiadując się, że Sugar poszukuje na męża milionera, przebiera się za niego.  Jerry w swym kobiecym przebraniu przyciąga uwagę Fieldinga III, który oświadcza mu się. Kiedy na Florydę, do tego samego hotelu, przyjeżdża mafia, muzycy znów znajdują się w niebezpieczeństwie. Wprawdzie gangsterzy giną w czasie mafijnych porachunków, ale trójka bohaterów ucieka na luksusowy jacht należący do Fieldinga III. W motorówce padają słynne słowa kończące film: „ nikt nie jest doskonały”.

                Z braw po ostatniej scenie i rozmowy, którą, jak zwykle, pan Andrzej Bukowiecki  przeprowadził z uczniami po obu projekcjach wynikało niezbicie, że film podobał się kolejnemu pokoleniu widzów. Choć  czarno – biały, jest barwny bogactwem postaci i grą aktorów,  pełen zaskakujących pomysłów  i przede wszystkim zabawny. Reżyser genialnie wykorzystał atuty odtwórców głównych ról i niezwykle wciągająco opowiedział uniwersalne historie, a film  jest  jedną z najlepszych komedii w historii kina i nigdy się nie zestarzeje. Dlaczego? Bo jest tam wszystko, czego szukamy w dobrym filmie - wspaniałe aktorskie kreacje, humor i wdzięk, nastrojowa muzyka, miłość, aktualny wątek obyczajowy, trochę  kryminału i  zmysłowości, elegancja i piękne stroje,  szybka akcja i wiele innych zalet. Uczniowie trafnie zauważyli też, że Wilder tym filmem zapoczątkował przebieranki. Jego naśladowcy w przyszłości wielokrotnie przebierać będą mężczyzn w damskie ubrania. Za gwiazdę uczniowie uznali oczywiście legendarną Marylin Monroe, obiekt uwielbienia wielu pokoleń mężczyzn.

Za miesiąc  gimnazjaliści wspólnie z panem Andrzejem Bukowieckim obejrzą francusko- amerykański  dramat filmowy „Motyl i skafander".

J.O.

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe