17
2020
2014-03-22

Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”


Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” to polskie święto państwowe poświęcone pamięci żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia, którzy po II wojnie światowej stawiali opór sowietyzacji Polski i podporządkowaniu jej ZSRR, tocząc walkę ze służbami bezpieczeństwa ZSRR i służbami polskimi.

W walkach podziemia z władzą zginęło około 15 tys. ludzi. Święto zostało ustanowione w 2011 roku na mocy ustawy sejmowej i jest obchodzone 1 marca. Miejskie obchody Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” Sokołowski Ośrodek Kultury zorganizował w piątek 7 marca w Oratorium Księży Salezjanów.
Na początku bardzo liczna grupa uczniów sokołowskich gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych obejrzała spektakl „Tajny współpracownik" w reż. Krzysztofa Langa (premiera 26.01.2009 r. na Scenie Faktu Teatru TVP). „Tajny współpracownik" to wstrząsająca historia Czesława Białowąsa, agenta Urzędu Bezpieczeństwa o pseudonimie „Małachowski" (w spektaklu Mieczysław Białas). Zwerbowany na początku 1950 r., doprowadził do wielu aresztowań i śmierci żołnierzy Armii Krajowej oraz Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Szczególnie tragiczne było wydanie własnego brata, ps. „Litwin”, walczącego w 6. Brygadzie Wileńskiej. Funkcjonariusze UB tak umiejętnie kierowali podejrzenia na innych uczestników zdarzeń, że Czesław Białowąs do końca życia (zmarł 16 grudnia 1981 roku) pozostał nierozpoznany przez otoczenie jako agent bezpieki. Spektakl przybliżył PRL-owską rzeczywistość, kiedy to Urząd Bezpieczeństwa nie wahał się werbować do współpracy nieletnich, a przy okazji wypaczał ich świat wartości i zasad moralnych. Wybór spektaklu przez organizatorów zapewne nie był przypadkowy - tytułowy bohater przez pewien czas mieszkał w Jabłonnie Lackiej, a po zwerbowaniu działał na terenie powiatu Sokołów Podlaski. Za jego sprawą poległ por. Józef Małczuk „Brzask” i została rozpracowana siatka kpt. Kazimierza Kamieńskiego „Huzara” i por. „Brzaska” z rejonu Jabłonny. Łącznie aresztowano 64 osoby. Warto dodać, że fabułę spektaklu oparto na źródłach pochodzących głównie z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, z konsultacją historyczną dr Kazimierza Krajewskiego oraz dr Tomasza Łabuszewskiego.
W drugiej części spotkania o Żołnierzach Wyklętych Ziemi Sokołowskiej mówił Jacek Odziemczyk, historyk, nauczyciel Publicznego Gimnazjum nr 2 i Zespołu Szkół nr 1 w Sokołowie Podlaskim. Ciekawą i z pasją opowiedzianą prelekcję zebrani wysłuchali z dużym zainteresowaniem. Gościem honorowym uroczystości był Stanisław Jagiełło, Sybirak, członek sokołowskich struktur Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Każdego roku coraz więcej środowisk i instytucji zaangażowanych jest w organizację obchodów tego święta, co powoduje wzrost świadomości i wrażliwości na dramat żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Wiele inicjatyw społecznych jest owocem aktywności ludzi młodych. Warto też przypomnieć, że po wojnie niesienie pomocy niepodległościowemu podziemiu wymagało odwagi; za niepoinformowanie władzy o napotkaniu partyzantów groziła kara do pięciu lat więzienia, za nakarmienie „leśnych” lub przyjęcie ich pod dach - dziesięć lat więzienia, za stałą współpracę z oddziałami partyzanckimi - kara śmierci lub dożywotniego więzienia. Kary wymierzane współpracownikom Żołnierzy Wyklętych przez komunistyczne sądy poprzedzało bardzo często zniszczenie całego dobytku aresztowanych oraz nieludzkie przesłuchania w ubeckich katowniach. Dla zobrazowania tej sytuacji przytoczę fragmenty raportu szefa WUBP w Warszawie ppłk. Tadeusza Paszty oraz dowódcy WBW województwa warszawskiego płk. Rubinsztejna z 28 grudnia 1946 r., opisujących działania ówczesnej władzy na terenie powiatu sokołowskiego.
„W dniach od 24 - 27 XII 1946 r. grupa nr 1 przeprowadziła operacje we wsiach Dzierzby, Sewerynówka, Bujały, Korczew, Józefin, Księżopole-Budki, Paczuski-Duże, Tosie, Krupy, Rytele Święckie i Garnek. Grupa nr 2 we wsiach Obryte, Pełchy i Wojtkowice- Glinne. Przepuszczono przez „filtr” ponad 250 osób, konfiskując jednocześnie inwentarz żywy u rodzin bandyckich lub udzielających pomocy bandytom. We wsi Wojtkowice-Glinne na 19 istniejących gospodarstw 14 gospodarstw okazało się bandyckich. U wszystkich 14-tu rodzin inwentarz żywy został skonfiskowany, u 5-ciu rodzin niezwiązanych z bandami- pozostawiono (…) W dniu 24 XII 1946 r. we wsi Kamieńczyk został publicznie rozstrzelany Florczak Aleksander za systematyczne przetrzymywanie bandy „Młota” i udzielanie jej pomocy przez przeprowadzanie wywiadu na rzecz bandy (...) ludność powiatu sokołowskiego jest bardzo przestraszona, na widok i odgłos samochodu wszyscy uciekają ze wsi (...) ludność powiatu sokołowskiego poczuła władzę państwową i zaczyna się z nią liczyć”.
Powyższy cytat pochodzi z eseju Grzegorza Wąsowskiego „Krótka refleksja na temat losów postaci drugiego planu w dramacie zwanym historią, w kontekście Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych i zbliżającego się upiornego rechotu dziejów”, zamieszczonego 1 marca 2014 roku na portalu wpolityce.pl. Grzegorz Wąsowski, mający swoje korzenie w gminie Bielany, to prezes Fundacji „Pamiętamy”, której podstawowym celem jest przywracanie pamięci o ludziach, którzy w drugiej połowie lat 40-tych i na początku 50-tych ubiegłego stulecia podjęli walkę zbrojną z komunistami. Dzięki tej fundacji w ciągu ostatnich lat w naszym powiecie powstało kilka pomników poświęconym żołnierzom Polski Podziemnej, z charakterystycznym wizerunkiem orła i inskrypcją „Nie dajmy zginąć poległym”. Znajdują się one w Borychowie, Kielpińcu, Sterdyni, Kosowie Lackim, Jabłonnie Lackiej i w Sokołowie Podlaskim.

JO


« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe