17
2020
2013-09-20

Doszli do porozumienia!


18 września w Sądzie Okręgowym w Gliwicach miała się odbyć pierwsza rozprawa przeciwko Piotrowi Ogińskiemu, autorowi bloga „Kocham gotować”. Do rozprawy jednak nie doszło.

Przypomnijmy; sprawa ma swój początek w lutym br. Wtedy bloger Piotr Ogiński w filmie umieszczonym na portalu YouTube porównuje tatara z firmy Sokołów SA z mięsem kupionym na targu. Test wypada negatywnie dla sokołowskiej firmy, bowiem mięso przez wiele dni - pomimo, że powinno - nie zmieniło swojej barwy ani zapachu.
 
WIELKA AFERA
Bloger stwierdził, że w mięsie wyprodukowanym przez sokołowską firmę pełno jest chemii. Gdy o całej sytuacji dowiedziała się firma Sokołów SA, zażądała usunięcia materiałów z sieci, pozwała p. Piotra do sądu oraz zażądała wpłacenia przez blogera 150 tysięcy złotych na konto fundacji Anny Dymnej.
Bloger usunął z sieci wszystkie filmy, ale w niedługim czasie ponownie tam trafiły. Miał tu miejsce efekt Streisand, czyli internetowego zjawiska, w którym na skutek usuwania informacji, dochodzi do rozpowszechniania w coraz szerszej grupie odbiorców.
Od tamtej pory w internecie rozpętała się ogólnopolska afera. Najwięcej złych komentarzy skierowanych było w stronę sokołowskiej firmy. Pierwsza rozprawa zaplanowana była na 18 września, ale okazało się, że... obie strony doszły do porozumienia.
 
PRZEPROSIŁ FIRMĘ
W czwartek, 5 września Piotr Ogiński napisał na swoim blogu następujące oświadczenie: „Moim zamierzeniem nie było uderzanie w jakąkolwiek markę, ale zwrócenie uwagi na problem, z którym każdy, kto ma pojęcie o gotowaniu, prędzej czy później się zetknie. Żeby nie było, że nie potrafię przyznać się do błędu - przepraszam grupę Sokołów; chyba rzeczywiście trochę przegiąłem. Przyznaję, czasem ponosi mnie w komentarzach, ale taki już jestem i pewnie już się nie zmienię. Liczę, że na tym wszystkim uda się jeszcze zbudować coś pozytywnego i wyciągnąć dla nas wszystkich jakąś naukę na przyszłość”.
Po oświadczeniu oficjalnie głos zabrała także firma Sokołów SA: „Przyjmujemy przeprosiny i w związku z tym zdecydowaliśmy wycofać pozew wobec Pana osoby. Być może rozwiązanie, którego użyliśmy, było niewspółmierne, jednak uważamy, że powinno się reagować w sytuacji nieobiektywnej oceny produktów, dobrego imienia firmy, jej pracowników i dostawców, za których pracodawca jest odpowiedzialny”.
 
Zawarto ugodę, ale nie wiadomo, na czym ona polega. Czy p. Piotr będzie musiał się zrekompensować? Te pytanie na razie pozostaje bez odpowiedzi. Próbowaliśmy skontaktować się osobiście z p. Piotrem, ale niestety, odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

KAMIL WASZCZUK
 
 

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe