17
2020
2014-05-09

Dlaczego marszałek i zarząd województwa mazowieckiego powinni zostać odwołani?


Jak informowaliśmy w poprzednim numerze Wieści Sokołowskich, radni Prawa i Sprawiedliwości z Sejmiku Województwa Mazowieckiego w poniedziałek 14 kwietnia złożyli wniosek o odwołanie marszałka Adama Struzika i całego zarządu województwa. Jako powód podali zajęcie kont urzędu marszałkowskiego przez komornika i złą gospodarkę finansową zarządu województwa. O szczegółowe informacje na ten temat i komentarz poprosiłam Marię Koc, radną Sejmiku:

„Po złożeniu wniosku tego samego dnia w południe w Sejmie RP odbyła się konferencja prasowa, przybyło bardzo wielu dziennikarzy, ale prawie żaden z nich tematu Mazowsza nie podjął, szczególnie w mediach ogólnopolskich. Okazuje się, że są tematy tabu w naszym kraju. Trudne to do zrozumienia w kraju demokratycznym, gdzie media powinny patrzeć władzy na ręce, przedstawiać obywatelom to, co robi władza. W mediach funkcjonuje opinia, że to przede wszystkim tzw. janosikowe jest źródłem ogromnych finansowych kłopotów Mazowsza, a praktycznie jego bankructwa. Jednak z podsumowującego politykę finansową województwa raportu Regionalnej Izby Obrachunkowej z 27 lutego tego roku wynika jasno, że obecna zapaść naszego województwa to nie tylko skutek płacenia janosikowego na rzecz biedniejszych regionów. W dokumencie wyraźnie zaznaczono, że już w 2012 r. zwracano uwagę na niewłaściwy sposób dysponowania przez województwo środkami publicznymi oraz na konieczność ograniczenia wydatków. Obecne zadłużenie Mazowsza przekroczyło 72 proc. dochodów, przy dopuszczalnym progu 60 proc.Przyczyną są błędy w zarządzaniu i brak przewidywalności skutków polityki prowadzonej przez Pana Marszałka i koalicję Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe. To, że janosikowe trzeba płacić, było wiadomo nie od dziś. I był czas, żeby przygotować się w okresie hossy na nadejście chudych czasów. Brak takiego przygotowania spowodował, że najbogatsze województwo w kraju, które wypracowuje prawie ¼ PKB, zbankrutowało. Tutaj mieszka 5 mln ludzi, jest stolica, wiodące firmy, budujące potencjał gospodarczy, zapaść finansowa nie powinna mieć tu miejsca.

Odpowiedzialność rządu RP
Jako radni opozycji uważamy, że niewłaściwa polityka finansowa Pana Marszałka i koalicji rządzącej doprowadziła Mazowsze na skraj bankructwa. Ale skandalicznym jest w naszej ocenie również fakt, że rząd RP nie zareagował, kiedy województwo pogrążało się w długach. Od 2009 roku dochody z tytułu podatków PIT i CIT zmniejszały się i wiadomo było, że naliczanie janosikowego według wpływów podatkowych sprzed dwóch lat, (bo taka jest ta reguła) spowoduje, że w którymś momencie zabraknie pieniędzy. Należało już dawno zmienić sposób naliczania podatku na rzecz biedniejszych regionów, tak aby uchronić Mazowsze od zapaści finansowej. Jednak takiej woli politycznej nie było, pomimo że przecież koalicja rządowa i w zarządzie Mazowsza jest ta sama. Obecna sytuacja naszego województwa nie świadczy dobrze o rządzie. Dobry gospodarz nie zarżnie kury, która znosi złote jajka. Rząd spokojnie patrzył na to, jak województwo się wykrwawia. Powtarzam, to jest ta sama koalicja, koledzy partyjni Adama Struzika i przewodniczącego Sejmiku są w polskim rządzie. Dziwi fakt, że nie było chęci do rozmów, do uzgodnienia jakiegoś wspólnego frontu w tej sprawie. Jedno wielkie pytanie do premiera Tuska i koalicji rządzącej: Jeśli można było w ciągu 24 godzin zmienić ustawę o lasach państwowych, zabierając im 2 mld w ciągu 2 lat, to dlaczego podobnie nie zareagowano w kwestii zmiany ustawy o janosikowym? Nawet teraz, kiedy Trybunał Konstytucyjny zakwestionował przepisy w ustawie o janosikowym, to i tak jeszcze przez półtora roku trzeba ten podatek płacić. Niezapłacona jest rata z grudnia, kolejne raty za każdy miesiąc to ok. 55 mln. 

Co dalej z Mazowszem?
Mazowsze odprowadza do budżetu państwa ogromne podatki. Tu jest ogromny potencjał, który teraz nie będzie  mógł być w pełni wykorzystany, bo brak środków spowoduje na przykład, że zabraknie pieniędzy na wkład własny do projektów unijnych. Rysują się czarne scenariusze. Przy tak ogromnym zadłużeniu prowadzenie polityki prorozwojowej jest niemożliwe.
Zarząd opracował program naprawczy finansów województwa, przewidujący m.in. spłatę zaciągniętych kredytów do 2039 roku. To bardzo abstrakcyjna data, której nawet trudno objąć wyobraźnią. Z dokumentu wynika, że wychodzenie z długów będzie trwało 25 lat, choć samo zadłużenie powstało w ostatnich latach, za rządów PO i PSL.  Pamiętajmy, że kiedy w 2006 kończyły się rządy PiS-u, zadłużenie Mazowsza wynosiło 61 mln. zł, teraz prawie 2 mld. Duża jego część jest zaciągnięta w walutach zagranicznych, w razie wahnięć kursu – rata rośnie. Na razie spłacane są odsetki, od przyszłego roku dopiero raty kapitałowe. Będą też do wykupienia obligacje za  ok. 300 mln zł, wyemitowanie pod zastaw Kolei Mazowieckich.
W programie oszczędnościowym są także zapisy dotyczące instytucji kultury, placówek oświatowych. Tam dotacje podmiotowe nie będą zwiększane do 2019 r., a przecież wcześniej zmniejszono je o 30% w stosunku do lat poprzednich. To nie jest nawet trwanie, to jest niszczenie potencjału instytucji, budowanego przez długie lata.
Dotychczasowa polityka marszałka i zarządu Mazowsza nie preferowała oszczędności. Olbrzymie kwoty przeznaczono m.in. na zakup remont i utrzymanie przedstawicielstwa w Brukseli, na kupowanie samochodów służbowych, na podróże zagraniczne. Poważnie wzrosła liczba urzędników. Do tego doszło nieudolne podejście do niektórych inwestycji np. lotnisko w Modlinie, które już na starcie przyniosło wiele strat.Z każdej strony wyciągano pieniądze, zadłużano się, nie myśląc z wyobraźnią, co dalej.
Od początku kadencji Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość mówił, że budżety są źle układane, nierealistyczne, często w nich uchwalanozmiany i to bardzo głębokie. To jest takie greckie zarządzanie finansami – kreatywność finansowa, która pozwalała w jakiś sposób spiąć słupki na koniec roku w dokumencienierealnym już w fazie projektu. Teraz stoimy pod ścianą, bo jak się dowiadujemy jako radni z najnowszych dokumentów, RIO zakwestionowało kilka uchwał finansowych i w konsekwencji cały Program Naprawczy Województwa. 

Zarząd techniczny?
W takiej sytuacji złożyliśmy wniosek o odwołanie marszałka i zarządu oraz skierowaliśmy do koalicji propozycję, żeby powołała zarząd techniczny złożony z fachowców, nie polityków, który doprowadzi województwo do wyborów i opracuje realny program naprawczy, dzięki któremu województwo zacznie wychodzić z kryzysu. Wniosek został złożony, głosowanie za miesiąc na sesji w maju. Zobaczymy. Na razie Pan Marszałek proponuje rządowi nacjonalizację części majątku Mazowsza, propozycja dotyczy jednej ze spółek kolejowych. Czy tak można? Nie dość, że płacimy janosikowe, to jeszcze mamy oddawać majątek?
Czekamy na rozwój wypadków, pan Adam Struzik niczego nie przyjmuje do siebie, dalej twierdzi, że to wyłącznie janosikowe jest winne trudnej sytuacji Mazowsza. Jeden z radnych SLD zaproponował, żeby postąpił godnie i podał się do dymisji. Marszałek odparł, że absolutnie tego nie zrobi. Teraz ubiega się o mandat w Parlamencie Europejskim. Miejmy nadzieję, że czas rządów Adama Struzika nieuchronnie zbliża się do końca”.
O dalszym rozwoju wydarzeń we władzach samorządowych Mazowsza będziemy informować.

JO

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe