32
2019
2013-03-28

Decyzje mogą być niepopularne


Każda restrukturyzacja wymaga podejmowania drastycznych i niepopularnych decyzji, a do takich należy zmniejszanie stanu zatrudnienia. Jak można się było spodziewać, decyzjom finansowym w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Sokołowie Podlaskim towarzyszyć będą zwolnienia pracowników.
W chwili obecnej w szpitalu zatrudnionych jest ponad 670 osób, zdaniem dyrekcji o wiele za dużo. Optymalny stan zatrudnienia to około pięćset osób. Oprócz tego doszło do przeniesienia ZOL w Wyrozębach do pomieszczeń szpitalnych, powoli wprowadzane są obniżki pensji. I chociaż decyzje wprowadzone są wolno, jednak sukcesywnie i w oparciu między innymi o audyt, który został wykonany na zlecenie powiatu. Efekty nie są na razie widoczne, ale, jak zapewnia dyrekcja placówki, da się je odczuć za kilka miesięcy. Rozstrzygnięty został przetarg, który zakłada przejęcie przez firmę zewnętrzną 105 pracowników, głównie kuchni, sprzątających, pomagających przy pacjencie oraz pracujących w szatni. Zwolnienia nie wiążą się z likwidacją oddziałów, w razie konieczności może nastąpić redukcja łóżek. Problemy mogą się pojawić, gdy część z pracowników osiągnie wiek emerytalny. Życie uczy, że żadna z tych osób nie chce rezygnować z pracy. A jeśli chce się taką osobę zwolnić, należy wypłacić trzymiesięczną odprawę. A w przypadku szpitala pieniędzy na ten cel po prostu nie ma.
Problemem mogą być ośrodki gminne, które rezygnują z usług proponowanych przez SP ZOZ, a władze gminne po ogłaszanych przetargach wybierają firmy prywatne. Czy odbywa się to kosztem szpitala i przez to generuje on straty? Przy dużych ośrodkach typu Bielany czy Jabłonna Lacka tak. Jeżeli liczba zapisanych pacjentów jest duża, około pięciu tysięcy, to prowadzenie tzw. podstawowej opieki zdrowotnej się opłaca. W powiecie sokołowskim należały do nich ośrodki w Repkach, Bielanach, Jabłonnie Lackiej i Sabniach. Mniejsze ośrodki są nie rentowne i nie są zbyt chętnie przejmowane nawet przez prywatne firmy. W planach dyrekcji szpitala jest założenie POZ w Kosowie Lackim, mimo że funkcjonują tam dwa ośrodki niepubliczne.
Zadłużenie szpitala na koniec ubiegłego roku wyniosło 7 mln zł. Jest jednak jeszcze kwestia odzyskania z ubiegłorocznego kontraktu 1.300.000 zł. Na te pieniądze szpital czeka. Od ponad miesiąca Zakład Opiekuńczo Leczniczy funkcjonuje w nowym miejscu. Dyrekcja szpitala jest zadowolona z podjętej decyzji. Oddział funkcjonuje sprawnie, warunki są o wiele lepsze niż wcześniej.  Wszyscy czekają na ostateczne rozstrzygnięcia, które, miejmy nadzieję będą dobre przede wszystkim dla pacjentów.

LESZEK KOPER

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Przejmowanie Osrodków Gminnych przez firmy prywatne wcale nie poprawiało dostępności do lekarza w Gminach. Zatrudniani tam są ci sami lekarze a nawet często jest ich jeszcze mniej. Jezeli wójtowie kierowali sie dobrem pacjenta to PUDŁO!!!!!!!!!!! Ani krzty lepiej! Lepiej ma się tylko firma która tam weszła. NIESTETY!!!!


2013-04-03 19:09:20

Ta Jaśnie Oświecona Pani Dyrektor wogóle nie dopuszcza do siebie pracowniów poniżej kierownika w dół. Pracownicy, którzy zarabiają minimum ustawowe to nie są dla niej ludzie. Ona wręcz nie życzy sobie z takimi ludźmi rozmawiać i widzieć się z nimi. Po kiego grzyba w sekretariacie podania przyjmowali, a na świadczenia przedemerytalne nie chce puścić ludzi , choć ci co dzień dyrektor o to proszą. Nie podpisze bo nie ma pieniędzy, a jakimś cudem kilku osobom wcześniej podpisała. Jak już przekaże pracowników podwykonawcy z przetargu, to już po zawodach. A od początku roku Pani Wojciechowska mamiła ludzi nadzieją. Specjalnie zwodziła i grała na zwłokę, a te podania jak leżały tak dalej tam leżą!!!

tentegoten
2013-03-29 22:32:09
Strona 1/1






Dane kontaktowe