44
2018
2014-10-06

Czy radny doniósł na starostę?


Władze powiatu otrzymały z sądu odpis w którym dokładnie widnieje nazwisko byłego starosty Antoniego Czarnockiego, który jakoby złożył w Prokuraturze Rejonowej w Sokołowie Podlaskim zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Czarnocki twierdzi natomiast, że takiego zawiadomienia nie złożył, bynajmniej w sokołowskiej prokuraturze. 

O sprawie pisaliśmy już kilkakrotnie; dotyczy oświadczenia majątkowego złożonego przez dyrektora sokołowskiego SP ZOZ Ewę Wojciechowską za rok 2012. W styczniu br. radny Antoni Czarnocki dopatrzył się nieprawidłowości w tym oświadczeniu. E.Wojciechowska nie wpisała bowiem dochodu za pracę w SP ZOZ. Oświadczenie szefowej szpitala zaraz potem zniknęło z Biuletynu Informacji Publicznej. Wkrótce pojawiło się nowe, z naprowadzonymi poprawkami [...]
 
Kilka tygodni później do informacji publicznej podana została informacja, że do Prokuratury Rejonowej w Sokołowie Podlaskim wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Ewę Wojciechowską i Leszka Iwaniuka
 
Ewa Wojciechowska miała bowiem zataić dochody, a Leszek Iwaniuk - wiedząc o wszystkim - próbował te informacje zataić [...]

TRZYMA SIĘ SWOJEJ WERSJI
30 czerwca br. prokuratura oczyściła z zarzutów starostę oraz dyrektorkę szpitala (pisaliśmy o tym kilka tygodni temu). Starosta poinformował o tym radnych na zeszłotygodniowym posiedzeniu rady powiatu. Powiedział również, że doniesienie złożył Antoni Czarnocki. Na te słowa dość gwałtownie zareagował sam radny. 
- Czy moje nazwisko na pewno zostało użyte w piśmie sądowym? 
- Tak, na pewno. Mogę pokazać odpis - odpowiedział starosta. 
 
Przewodniczący rady Andrzej Minarczuk odczytał treść pisma: "6 marca 2014 roku do Prokuratury Rejonowej w Sokołowie Podlaskim za pośrednictwem Prokuratury Okręgowej w Siedlcach wpłynęło pisemne zawiadomienie Antoniego Czarnockiego o popełnieniu przestępstwa (...)"
 
Radny wtrącił: - Nie składałem doniesienia do żadnej z tych dwóch  prokuratur. Widocznie sąd się pomylił. Potem kontynuował: - Zwróciłem się do prokuratury i mam wszystko na piśmie. Nie widnieje tam moje imię i nazwisko, lecz inicjały A.C.
 
Dla starosty tłumaczenia radnego były podejrzane. - Mówił pan, że nie składał doniesienia do prokuratury, ale odpis sądowy pan ma...

Cały artykuł do przeczytania w najbliższym papierowym numerze.

KW

« wróć | komentarze [5]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Ludzie nie głosujcie na Cz.... nie chcemy takich cwaniaków we władzach naszego miasta Dosyć przez tyle lat nasłuchali sie wszyscy o podstępach tego człowieka .Co on zrobił dla naszego miasta odkąd został starostą?.Posprzedawał warsztaty szkolne i teraz młodzierz nie ma gdzie się uczyć,sprzedał ziemię przy rolniku .Chciał zlikwidować szkołę rolniczą.Zasłynął też ze sprawy z mieszkaniem dla repatriantów które wziął sobie a im dał stare swoje.Czemu tym człowiekiem nie zajmie się prokuratura?Mało tego będąc na emeryturze cały czas pracuje i odbiera prace młodym,

Zgorszony Sokołowianin
2014-10-18 18:01:03

Jak remoncik na Zorach łaska pańska duża, oddać mieszkanie ruinę o pow.50m. za wyremontowane wycackane pod dyktando wielmożnego o pow. 75 m. to jest interes w którym nie było przekrętu. Jak pisze Biały tak ukształtowali towarzysze

rudy
2014-10-06 20:49:59

Jak mieszkanko panie były starosto?.Wtedy nikt na pana nie doniósł.A przekręt był oczywisty.Gdyby pan doniósł,że starosta bezprawnie zasiadał w radzie nadzorczej,to może niekumata prokuratura by ogonem ruszyła.A tak, marne szanse.

nic
2014-10-06 16:06:38

Cały Antoś to jego motto życiowe jego cel życia tak go ukształtowali towarzysze

Biały
2014-10-06 15:01:22

....cwana gapa i niezły kubuś z tego Czarnockiego ,nie ma co ?!

bebek
2014-10-06 13:48:09
Strona 1/1






Dane kontaktowe