37
2017
2017-08-08

"Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną..."


   Ze słynnej maksymy Paracelsusa dowiadujemy się o najważniejszej zasadzie dietetyki - indywidualizmie. Nie ma bowiem systemu dietetycznego, który byłby dobry dla każdej osoby i w każdym czasie. Powinniśmy na to spojrzeć z drugiej strony - który system żywienia dobrać do konkretnej osoby i jaki ma to nam przynieść cel. Dlatego na początku chciałbym podkreślić jeden fakt - nie promuję w żaden sposób konkretnego systemu żywienia.
   Dietetyka jest tak obszerną i dynamicznie rozwijającą się dziedziną nauki, że nie sposób opisać całej tej złożoności w jednym artykule. Dlatego dzisiaj podejdę do tematu trochę z innej strony - opisując mój styl żywienia i uzasadniając dlaczego podejmuję dane wybory. To co zjem w danym dniu i o danej porze zależy od mojego planu treningowego. W dni treningowe lubię ćwiczyć w okolicach godziny 13-14. Wstając o godzinie 7, na śniadanie wybieram posiłek białkowo-tłuszczowy taki jak jajecznica na boczku. Z samego rana mamy naturalnie podniesiony poziom kortyzolu, a co idzie z tym w parze, także insuliny. Wybierając posiłek wysoko węglowodanowy automatycznie jeszcze bardziej podbił bym poziom tych hormonów, co w dłuższej perspektywie czasu spowodowałoby zmniejszenie wrażliwości na insulinę, a następnie zwiększyło ryzyko zachorowania na cukrzycę. Ponadto wysoka dawka węglowodanów przy braku wysiłku fizycznego spowodowałaby odkładanie się nadmiaru kalorii w postaci tkanki tłuszczowej. Posiłek białkowo-tłuszczowy zaś sprawia, że na dłuższy okres czasu jestem najedzony i nie grozi mi ryzyko podjadania. Następnie około 90 minut przed treningiem zjadam posiłek białkowo-węglowodanowy, w którym staram się wybrać węglowodany z jak najdłuższym czasem uwalniania, po to żeby mieć energię na cały czas trwania treningu. Przykładem takiego posiłku może być pudding z kaszy jaglanej, z mlekiem kokosowym i wiórkami kokosowymi plus odżywka białkowa. Po treningu spożywam znów posiłek białkowo-węglowodanowy, tym razem z jak najszybszym uwalnianiem węglowodanów, żeby uzupełnić niedobory powstałe w wyniku treningu. Przykładowo będzie to ryż + mięso mielone z indyka z cukinią i pietruszką. Około godziny 18 zjem posiłek białkowo-tłuszczowy taki jak karkówka z niskowęglowodanowymi warzywami, a na kolację około godziny 22 zjem małą dawkę węglowodanów w postaci banana, która sprawi, że lepiej będzie mi się spało. W przypadku gdybym trenował z samego rana, już w śniadaniu musiałbym zawrzeć jakieś węglowodany, gdybym zaś trenował o 19, miałoby to miejsce dopiero w posiłku przedtreningowym. W dni nietreningowe jem od rana posiłki białkowo-tłuszczowe, dorzucając węglowodany dopiero na kolację. Dany schemat sprawdza się w moim przypadku, świetnie też działa na większość moich klientów, jednak zdarzają się też tacy, którym całkowicie takie żywienie nie odpowiada. Jeśli chciałbyś znaleźć schemat, który odpowiadałby Twojej osobie, pamiętaj, że jest to proces długotrwały, który może trwać miesiącami, nie zrażaj się więc po pierwszych nieudanych próbach.
   Patrząc głębiej na to co znajduje się w mojej diecie, zauważycie, że opiera się ona na mięsie, jajkach, warzywach, oliwie z oliwek, awokado, bezglutenowych źródłach węglowodanów, trochę na orzechach i sezonowych owocach. Staram się wybierać produkty jak najmniej przetworzone. Unikam produktów, na które mam stwierdzone alergie, takich jak kakao, pomidory czy cytrusy. Nie jem glutenu, który jest obecnie tematem sporu wielu dietetyków. Osobiście uważam, że nawet jeśli nie masz stwierdzonej nietolerancji glutenu to nie powinieneś go jeść. Oczywiście znajdziemy liczne badania, które dowodzą o nieszkodliwości glutenu, podobnie jak znajdziemy takie, które temu przeczą. Dzieje się tak dlatego, ponieważ ogromna większość badań naukowych jest sponsorowana przez interesantów, którzy już na wstępie podają tezę, a naukowcy mają tylko dobrać fakty, które tą tezę potwierdzają, jednocześnie pomijając fakty niewygodne. Moją opinię opieram na obserwacji mojego ciała i tego jak reaguje ono na poszczególne produkty. Dodając do tego fakt, że w Polsce nie mamy pełnych możliwości zdiagnozowania wielu nietolerancji pokarmowych oraz tego co podpowiada mi logika, uważam gluten za substancję antyżywieniową o charakterze prozapalnym, wpływającą negatywnie na stan jelit i reszty ciała. Podobną opinię mam w stosunku do laktozy. Źródła podają różne wyniki, najczęściej jednak spotkałem się z opinią, że 70% dorosłych ludzi w pewnym stopniu nie toleruje laktozy. Mało kto jednak zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ nietolerancje pokarmowe mogą objawiać się do 96 godzin po spożytym posiłku, tak więc coś co zjedliśmy w poniedziałek rano na śniadanie, może spowodować u nas reakcję dopiero w czwartek na wieczór. Kolejnym czynnikiem antyżywieniowym będą tłuszcze trans, które znajdują się w produktach przetworzonych oraz w wyniku smażenia na większości tłuszczów roślinnych. Jeśli zjadłeś paczkę chipsów, której termin przydatności kończył się za 3 lata, dokładnie tyle czasu potrzebujesz, żeby przestać
odczuwać negatywny wpływ tłuszczów trans na Twój organizm. Ostatnią rzeczą, której unikam jest cukier, który na szczęście już od dawna ma bardzo złą sławę i nie muszę nikogo przekonywać o jego szkodliwości. Chciałbym jednak przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno cukier był uznawany za zdrowy i hasła typu "cukier krzepi" były na porządku dziennym. Swego czasu także papierosy były uznawane za zdrowe. To co dzisiaj jest podstawą zdrowego żywienia, niekoniecznie będzie nią za 20 lat. Obecnie panuje trend, w którym poleca się jedzenie dużej ilości węglowodanów, produktów pełnoziarnistych, nabiału i unikanie tłuszczów zwierzęcych, ja jednak robię dokładnie na odwrót i regularne wyniki badań krwi potwierdzają fakt, że to służy mojemu zdrowiu.
   Od czego należy zacząć jeśli chciałbyś zacząć zdrowo się odżywiać? Polecam wizytę u dobrego dietetyka. Jak poznać czy trafiliśmy na dobrego specjalistę? Dobry dietetyk wytłumaczy Ci dlaczego poleca Ci dany jadłospis
a nie inny, wskaże czym się kierował oraz w prosty sposób wytłumaczy Ci do jakich procesów fizjologicznych dochodzi w Twoim ciele. Nie pozwól mu na zasłanianie się tytułami oraz badaniami naukowymi, jeśli masz coś uznać za prawdę, lepiej niech opiera się to na tym żebyś to rozumiał, niż wierzył. Dietetyk na początku współpracy powinien przedstawić Ci wizję waszej współpracy, zapytać o Twoje motywy i stan zdrowia. Polecam, żebyś na początku udał się na konsultację do kilku specjalistów i wybrał tego, który był najbardziej przekonujący i prawdziwy. Wasza współpraca powinna opierać się o wyniki badań krwi oraz Twoją subiektywną ocenę samopoczucia – jeśli wyniki się poprawiają a samopoczucie się pogarsza to prawdopodobnie jest to zła interpretacja badań. Pamiętaj, że na podstawie samej analizy składu ciała nie otrzymasz zbyt ambitnego planu żywienia. Powinien się on opierać na wynikach badań krwi, obszernym wywiadzie, Twoich dotychczasowych nawykach żywieniowych i analizie składu ciała. Pierwsza wersja planu jaką otrzymasz, nie będzie idealnie dopasowana do Ciebie i na pewno będziecie ją wielokrotnie modyfikować. Dietetykowi musisz ufać, jest to osoba, której będziesz powierzał swoje najbardziej wstydliwe dolegliwości. Ze swojej strony musisz być całkowicie szczery, jeśli nie poinformujesz go o swoich błędach, które czasami będą się zdarzały, możesz mu znacznie utrudnić pracę.
   Podsumowując, pamiętaj o indywidualnym podejściu do tematu. To że koleżanka schudła na tej diecie, nie znaczy, że Tobie też się uda. Weź pod uwagę też aspekt zdrowotny, zrzucić 5 kg w miesiąc może tak naprawdę każdy, jednak w dłuższej perspektywie czasu może to wrócić z nawiązką oraz pogorszeniem stanu metabolizmu. W przyszłych artykułach opiszę takie zjawiska jak przemęczone nadnercza czy załamanie metaboliczne, które są problematyczne, występują dosyć często, ale niewiele osób jeszcze o nich słyszało. Za tydzień zaś omówię co należy zrobić po treningu, oraz jak zadbać o swoje ciało od strony fizjoterapii.
 
Trener personalny
Adrian Błoński 

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe