32
2019
2012-11-09

Co dalej ze Spółdzielnią Mleczarską?


Co w najbliższym czasie czeka Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Sokołowie Podlaskim? Ile osób znajdzie się bez pracy? Co z udziałami prawie 350 rolników? Te i inne pytania zadają sobie mieszkańcy powiatu sokołowskiego.
Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Sokołowie była od wielu lat sztandarowym zakładem miasta i powiatu. Powstała ponad 60 lat temu,  w 1945 roku, a działalność gospodarczą rozpoczęła w bardzo trudnych warunkach lokalowych składających się z drewnianych wiat i baraków oraz wydzierżawionych dla potrzeb obsługi administracyjnej trzech pokoi w prywatnym domu mieszkalnym. Początkowo skupowała od rolników odwirowaną przez nich w poszczególnych rejonach śmietanę, z której produkowano masło w blokach oraz w 50-kilogramowych beczkach. Wraz z rozbudową poszczególnych obiektów rozpoczęto bezpośredni skup mleka od rolników oraz produkcję mleka spożywczego, śmietan a następnie twarogów oraz serów twardych tzw. „warmińskich” i „liliputów”.
W okresie dużej podaży mleka wybudowano również linię technologiczną do produkcji kazeiny. Obecnie Spółdzielnia posiada linie technologiczne do produkowanych wyrobów wyposażone w nowoczesne urządzenia firm zachodnich oraz wydzieloną halę do odbioru mleka wraz z urządzeniami przesyłowymi bezpośrednio do poszczególnych ciągów produkcyjnych.
W ostatnim okresie spółdzielnia została laureatem wielu ogólnopolskich nagród. Została przyjęta do grona członków Klubu Integracji  Europejskiej, wyrażając tym samym poparcie dla idei integracji środowiska biznesu w jednoczącej się Europie ze wszystkimi prawami, przywilejami i obowiązkami członka klubu. (Źródło: ze strony internetowej OSM w Sokołowie).
Dla kilku pokoleń mieszkańców powiatu była miejscem pracy. Informacje o złej kondycji finansowej firmy, możliwościach zwolnień i przede wszystkim zmianie statusu spółdzielni pojawiły się niedawno. Największe emocje dotyczą udziałowców-dostawców mleka. Dlatego stało się jasne, że wcześniej czy później problem pojawi się na forum publicznym.
A takim jest sesja rady powiatu. Pytanie zadał jeden z mieszkańców powiatu Andrzej Kublik, a adresatem był obecny na posiedzeniu radny powiatowy, a zarazem prezes OSM Sławomir Hardej.
Od pewnego czasu szukamy wyjścia z sytuacji, która jest, a za chwilę będzie – powiedział prezes Sławomir Hardej – W tej chwili rzeczywiście chcemy zmienić status naszej spółdzielni. Ale nikt nie mówi o jakiejś likwidacji, jakichś syndykach. Wszystko odbywa się za zgodą Walnego Zgromadzenia. Takie spotkanie odbyło się 23 października i przyjęto propozycję jednogłośnie – stwierdził S. Hardej. I dodał: Chcemy zmienić status, a jak to będzie wyglądało, to za wcześnie mówić. Grupowo chcemy zwolnić 42 osoby. Z tych osób, które miały znaleźć się na liście, 24 dobrowolnie przyszły i wyraziły zgodę na odejście, oczywiście nie za darmo. Część z tych osób jest na zwolnieniach, czy urlopach. Natomiast praktycznie wystąpiłem do związków zawodowych o zwolnienie pięciu czy sześciu osób.  Dalej prezes OSM mówił: - Nic nie jest jeszcze uzgodnione, Na razie właściciel czyli Walne Zgromadzenie wyraziło zgodę na przekształcenie, które zaproponował zarząd. Generalnie produkcja ma być jeszcze większa. Mamy inwestora strategicznego, który chce tu przyjść. Nie rozumiem tego zamartwiania się o nas. Ja odbyłem spotkanie ze wszystkim swoimi dostawcami – zakończył Sławomir Hardej.
Zaniepokojenie w imieniu mieszkańców gminy Repki wyraziła wójt Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz. - Jaki los czeka czeka udziały w spółdzielni, które mają tam nasi mieszkańcy? Każdy z nas liczy pieniądze, także rolnicy. Dlatego otwarcie można zapytać, czy udziały nie przepadną? - pytała wójt Repek.
Jak stwierdził prezes spółdzielni był na spotkaniu w Repkach i odpowiadał na pytania rolników. - Udziały są i trzeba będzie coś z nimi zrobić. Członkowie każdej spółdzielni odpowiadają za zobowiązania do wysokości zadeklarowanych udziałów i tak jest zapisane w prawie spółdzielczym – zakończył Sławomir Hardej.
Zrozumiałe jest, że rolnicy pytają o dalsze losy mleczarni. Jest to związane ze zbytem mleka, a także zwrotu udziałów w spółdzielni. W tej chwili jest ponad 350 członków. Prawdopodobnie udziały będzie im wypłacać przyszły właściciel, jedna z firm z powiatu siedleckiego. Także skup mleka pozostanie bez zmian, a nawet jego ilość zostanie zwiększona. Pod koniec listopada odbędzie się prawdopodobnie Walne Zgromadzenie. Nieoficjalnie wiadomo, że być może już na początku grudnia odbędzie się podpisanie umowy, a tym samym dowiemy się jaki będzie status Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej.

LESZEK KOPER

« wróć | komentarze [10]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Balbina to która ?ta co na stołku vicka zza buga ?

niezorientowany
2012-11-21 14:13:20

Ta Balbina to zła kobieta.

Iza
2012-11-19 14:02:20

święte słowa Eluniu..

Ani mru mru
2012-11-16 18:33:39

Niech pan Hardej sobie pensje obniży.


2012-11-13 10:13:26

...a największymi darmozjadami w tej firmie jest prezes i jego zastępczyni.Dwójka "geniuszów",znających się na wszystkim a szczególnie jak zwalniać ludzi.Dajcie przyklad i sami się zwolnijcie!Nikt nie będzie po Was płakał!

elunia
2012-11-12 17:05:52

A co do cholery robi zarząd pan prezes nie działa sam dobrał sobie do współpracy te niemoty które nie mają pojęcia co akceptują udają mądrych i składają swoje podpisy czy krzyżyki pod wszystkim co im podsunie prezio a pieprzyć to on umie, do tej pory mądrego nic nie zrobił w swojej karierze

ardej
2012-11-12 09:40:41

Za dużo ludzi w tej mleczarni pracuje! Po co tyle darmozjadów trzymać?


2012-11-12 09:29:19

TEGO HARDEJA DAWNO POWINNI WYRZUCIĆ


2012-11-11 20:25:02

Kolejny sukces burmistrza,dzięki.

mira
2012-11-11 09:21:54

Inwestor strategiczny!!!Balbina z przybłędą z Siedlec. Jeżdżą od lat i szukają cześków. Oglądają co da się sprzedać.Podpisują i działają przez 8-12 m-cy. Upłynniają ludzi i ogłaszają upadłość. Tak to w skrócie działa. Jak macie jeszcze trochę rzepakowego to taczka i won dla tego niemoty,prezesa.I jeszcze jedno. To klepie biskup. Ta dwójka dała dużo kasy na budowę kurii w Drohiczynie.A i Toruń swoje dostaje. Ludzie,robią was kolejny raz w ja.., weźcie do cholery mydło i przemyjcie oczy.


2012-11-09 22:13:26
Strona 1/1






Dane kontaktowe