27
2019
2017-01-30

Ceranów: wójt odchodzi z PSL


20 stycznia w Ceranowie rozstrzygnięty został konkurs na nowego dyrektora miejscowej szkoły. Jednak już 26 stycznia wójt gminy, Krzysztof Młyński, wydał decyzję o unieważnieniu wyników. Ponadto, jak udało nam się dowiedzieć, wójt wystąpił ze swojej dotychczasowej partii – PSL.

Dyrektorzy w ceranowskim Zespole Szkół zmieniali się kilkukrotnie w ciągu ostatnich lat. W maju roku 2016r. stanowisko dyrektora objęła Bożena Mikołajczuk, jednak już w listopadzie złożyła rezygnację. Konieczne było więc ogłoszenie kolejnego konkursu, który rozstrzygnięty został 20 stycznia. Komisja konkursowa zadecydowała, iż stanowisko obejmie Jarzy Gancarz – obecnie prezes stowarzyszenia „Mostek”. Jak podaje strona internetowa stowarzyszenia:
MOSTEK jest stowarzyszeniem, którego celem działania jest prowadzenie działalności sportowej, ekologicznej, społeczno-kulturalnej, szkoleniowo-artystycznej, oświatowo-wychowawczej, charytatywno-opiekuńczej i rekreacyjno-turystycznej w środowisku dorosłych, dzieci i młodzieży, szczególnie potrzebujących oraz chorych i niepełnosprawnych. Założenia MOSTEK oparte są o całą Katolicką Naukę Społeczną.

Tajemnicą poliszynela jest, że Jerzy Gancarz przez 17 lat pełnił posługę kapłańską, jednak w ceranowskiej placówce wyniki konkursu zostały przyjęte z zadowoleniem – p. Gancarz pozytywnie działał w salezjańskim oratorium, które podejmowało pracę z młodzieżą. Jednak już 26 stycznia wyniki zostały unieważnione przez wójta gminy, Krzysztofa Młyńskiego. Oficjalnym powodem jest nieuzasadnione niedopuszczenie do kolejnego etapu kandydatury Małgorzaty Dmochowskiej. Jak udało nam się dowiedzieć – powód może być zgoła inny.
Jerzy Gancarz otrzymał od wójta propozycję umowy na rok. Nowy dyrektor nie był jednak usatysfakcjonowany – oczekiwał umowy na okres pięciu lat. Prócz tego, osoba zasiadająca w komisji konkursowej, jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem wyników rozpowszechniła informację, iż to kandydatura byłego salezjanina została najwyżej oceniona.

To nie koniec wieści o najmniejszej gminie w powiecie – wójt zdecydował się wystąpić ze swojej dotychczasowej partii, czyli PSL. Od jakiegoś czasu nieoficjalnie mówi się o rozłamie wśród jej członków. Na 31 stycznia, tj. wtorek, zaplanowana została sesja Rady Gminy Ceranów. Już dziś wiemy jednak, że wójt będzie wnioskował o wykreślenie z porządku obrad punktu 6 – przedstawienie opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej o możliwości spłaty długoterminowego kredytu. Punkt został wpisany bez uzgodnienia z wójtem, a Przewodniczący Rady został wprowadzony w błąd. Co do samej osoby Przewodniczącego Rady, Stanisława Pacholca – w gminie mówi się o tym, że radni przygotowują się do jego odwołania. Najbliższa sesja może więc przynieść odpowiedzi na wiele pytań.

PJoF

« wróć | komentarze [8]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

popo. Z dalekiej wsi to ty chyba jesteś, bo tu to jest Gmina Ceranów.

TY
2017-02-02 21:22:30

Ci w kieckach już Boga się nie boją. Salezjanina na Dyrektora, a za chwili aniołki by dzieci uczyły. Na tej dalekiej wsi są jacyś normalni ludzie?.

popo
2017-02-02 15:27:16

A po jaki nagły h..j ony wstąpił do PSL ? Coś 10 % poborów na składki - powód ?

1234
2017-01-31 14:35:11

Pań Krzysztof to prawdziwy wójt z jajami .Wyprowadził gminę Ceranów na prostą. Tylko co niektórzy z zazdrości próbują mu mogę postawić. Nie daj się Wójcie jesteśmy z Tobą

Mieszkaniec
2017-01-31 10:06:53

Ostatnie wydarzenia w gminie Ceranów budzą emocje. Wiele sprzecznych uczuć, komentarzy...KONTROWERSJE. Wielu emocji przysparza również zawartość powyższego „prasowego doniesienia”. Dotyczą one zarówno znajomości języka polskiego autora na poziomie na tyle wysokim, by nie wstyd było ją (tę znajomość) rozpowszechniać, jak również jego (tu myślę o tekście, nie o autorze) merytorycznej zawartości. Tekst ten dotykając bardzo wrażliwych sfer może pogrążyć pewne grupy ludzi. Po pierwsze entuzjastów języka polskiego, a po wtóre tych wyznających i uparcie wierzących, że nie ma kilku prawd, a rzucanie nie popartych niczym haseł na pewno prawdą nie jest. Tekst ten nie wytrzymuje nawet niezbyt dogłębnej analizy intelektualnej. Lektura ta budzi niewątpliwie wiele pytań. Jaki jest jego cel? Czy faktycznie rozszerzenie informacji zawartej w tytule? Czy upowszechnienie kolejnych sensacji, w nadziei, że może ktoś chwyci? (To drugie niestety na pewno się uda) Czy przeszłość pana Gancarza na pewno owiana jest tajemnicą, jak chciałby autor? I czy ten ostatni wie czym jest przywoływana przez niego tajemnica poliszynela? Czy taka przeszłość człowieka powinna być powodem jego dyskwalifikacji? Jakie jest źródło informacji, dotyczącej satysfakcji z wyników konkursu w ceranowskiej placówce i jej uzasadnienia, które w usta zadowolonych wkłada autor – p. Gancarz pozytywnie działał w salezjańskim oratorium, które podejmowało pracę z młodzieżą - i o którą placówkę chodzi? Autor informując, iż powód unieważnienia konkursu może być zgoła inny od oficjalnie podanego, sugeruje... no co? Zastanawiające jest również podanie do publicznej wiadomości informacji (nie jako przypuszczenia, czy podejrzenia, a faktu) dotyczącej niegodziwego zachowania jednego z członków komisji konkursowej. Oznaczałoby to bowiem, że ta osoba musiałaby informacje będące jeszcze niejawnymi rozpowszechniać zdalnie. Czy ktoś to zbadał? Jeśli tak, to dlaczego nie taka jest przyczyna unieważnienia konkursu? Pytań wiele. Konkluzja jedna – jedni wiedzą co piszą, inni piszą co wiedzą.

zdegustowany entuzjasta rzeczy wielu
2017-01-31 02:37:57

Krzysztofie na pewno PSL bez pana sobie nie poradzi cha,cha,cha... Taka nie powetowana strata dla partii cha,cha,cha...

gość
2017-01-30 20:01:54

Może cos o powodach odejścia ?

C
2017-01-30 15:19:52

Jestem za panem panie Krzysztofie tak trzymać i proszę pamiętać ze to większość pana wybrało zmiany są konieczne

bezpartyjny
2017-01-30 15:06:49
Strona 1/1






Dane kontaktowe