22
2017
2017-04-25

Ceranów: kolejny donos na wójta


Tak jak pisaliśmy wcześniej, na działalność wójta gminy Ceranów złożony został kolejny donos. Tym razem pismo wpłynęło do biura senatora Waldemara Kraski, a wójt o autorstwo otwarcie oskarża trójkę radnych.

19 kwietnia odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Gminy Ceranów. Podjęte zostały uchwały zmieniające tegoroczny budżet oraz wieloletnią prognozę finansową gminy – zabezpieczenie wkładu własnego było niezbędne do zawarcia porozumienia z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Porozumienie dotyczy dofinansowania GDDKiA na pielęgnację i konserwację pomników przyrody , tzw. „Aleję Lip” rosnącą wzdłuż drogi krajowej 63 Godlewo.
Po podjęciu poszczególnych uchwał radni standardowo zwracali uwagę na stan dróg na terenie gminy, co wójt skwitował krótko:
Pan wojewoda zajmuje się naszymi skargami i donosami. Gdziekolwiek zajdę, gdziekolwiek zapytam się jakiegoś specjalisty, słyszę – my może nie będziemy brali udziału, wystarczy że wójta oglądamy na pierwszych stronach gazet.
Otóż w lutym do biura senatora Waldemara Kraski wypłynął kolejny list traktujący o działalności Krzysztofa Młyńskiego, który został odesłany do Rady Gminy Ceranów z prośbą o ustosunkowanie się do tematu. W liście przeczytać można, że „gmina stała się jego prywatnym folwarkiem”, „jest okamerowany z każdej strony” oraz „ucieka bocznym wyjściem” przez interesantami. Prócz tego, autorzy listu przytaczają również zarzuty z poprzedniego donosu – o zamknięciu jednej z pracownic pokoju służącego do pracy. Padają również inne oskarżenia, m.in. iż wójt razem z poprzednim mecenasem kazał zwolnić wszystkich nauczycieli zatrudnionych w gminnej szkole (wszyscy wciąż pracują), a także przesłuchiwał i zastraszał pracowników Urzędu Gminy. Autorzy twierdzą również, że w Urzędzie zatrudniane zostają obecnie, bez żadnego konkursu, „kuzynki i siostry policjantów, co pracowali bez kwalifikacji”, a także „narzeczona wójta po szkole średniej”. Według autorów, wójt skłócił „całą radę, pracowników, żeby taki zrobić zamęt w urzędzie”, proszą więc o wsparcie, gdyż „prośby u Pana Starosty Sokołowskiego nie przyniosły żadnej poprawy ani skutku.” Na końcu pisma pada dość istotne zdanie – „wszelkie informacje, jak i podjęte w tej sprawie kroki prosimy przekazać na ręce…., to jedyne osoby, którym nie jest obojętny los mieszkańców gminy.” Nazwiska zostały jednak wycięte, a sam list podpisany został jako „mieszkańcy, radni i sołtysi gminy Ceranów”.
Włodarz gminy, Krzysztof Młyński, zasugerował, że kolejny donos napisany został przez samych radnych – dokładnie trzy osoby, wśród których miałaby znaleźć się m.in. radna Ewa Częścik. Po zakończeniu sesji poprosiliśmy więc samą zainteresowaną o ustosunkowanie się do zarzutu wójta.
Mnie również doszły słuchy o kolejnym piśmie, ale nic o nim nie wiem. Nie wiem jaka jest treść pisma, słyszałam tylko, że wpłynęła kolejna skarga – poinformowała radna Ewa Częścik.
Samo oskarżenie wójta, jakoby była jedną z osób piszących donosy, radna skwitowała krótko:
Wójt oskarża wszystkich. Powinien się nazywać Krzysztof Donos Młyński.
Sam wójt jest jednak przekonany o trafności swoich słów wskazujących na trójkę radnych jako autorów listu, a także o tym, iż wycięte z pisma nazwisko należy do radnej Ewy Częścik.
Nie podpisała się, dlatego że się boi, ale jest wpisana w oryginale treści pisma - żeby do niej kierować korespondencję. Złożyłem już wniosek o udostępnienie informacji publicznej o oryginał donosu. Wiem nieoficjalnie po rozmowie telefonicznej z przedstawicielem Biura Interwencji PIS co to są za osoby, ale chcę mieć oryginał tego pisma, żeby na sesji Rady ujawnić kto tak mile reprezentuje mieszkańców, radnych i sołtysów gminy Ceranów – poinformował włodarz. – Czas zacząć dochodzić prawdy i dementować oszczerstwa na mój temat. To już jest kampania wyborcza poniżająca moją osobę. Wszystkie te oszczerstwa pisane na mój temat nic dobrego gminie nie przynoszą. Po serii artykułów oczerniających gminę, coraz więcej instytucji i wykonawców nie chce z nami współpracować, a będzie też i tak, że nie dostaniemy dofinansowania. Dzięki tym osobom, które piszą oszczerstwa, traci cała gmina.
Biuro Interwencji PIS na ujawnienie informacji publicznej ma 30 dni. Trzeba jednak przyznać, że autor/autorzy listu sprytnie wykorzystali obecną sytuację w powiecie - atmosfera pomiędzy starostą sokołowskim, Leszkiem Iwaniukiem, a senatorem Waldemarem Kraską jest zaogniona od stycznia, kiedy to, w związku z konfliktem w szpitalu, senatora o pomoc poprosił związek zawodowy Solidarność. Starosta w panującym sporze opowiada się po stronie dyrekcji szpitala, senator zaś wskazuje na liczne uchybienia, zarówno dyrekcji, jak i samego starosty. W burzliwej dyskusji nad sytuacją szpitala padło wiele ostrych słów, można więc domniemywać, że sami zainteresowani wciąż nie pałają do siebie sympatią. Biorąc pod uwagę, iż Leszek Iwaniuk nic nie zdziałał w sprawie anonimowych apeli, celnym posunięciem była prośba skierowana właśnie do senatora Waldemara Kraski.

PJoF

« wróć | komentarze [38]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Debil, debil i jeszcze raz debil rządzi !!!

Bolek
2017-04-25 21:33:54

"Czas zacząć dochodzić prawdy i dementować oszczerstwa na mój temat. To już jest kampania wyborcza poniżająca moją osobę. Wszystkie te oszczerstwa pisane na mój temat nic dobrego gminie nie przynoszą. Po serii artykułów oczerniających gminę, coraz więcej instytucji i wykonawców nie chce z nami współpracować, a będzie też i tak, że nie dostaniemy dofinansowania. Dzięki tym osobom, które piszą oszczerstwa, traci cała gmina.” Tak to sobie Pan Wójt wykombinował. Zero samokrytyki. Obronę tych ludzi perfidnie wykorzystuje dla własnych interesów. Wszystkiemu winne donosy. Od człowieka na takim stanowisku można wymagać dogłębnych wniosków na temat własnych postępowań. To co wójt prezentuje jest wprost niewiarygodne. Trzeba było wcześniej myśleć jakie będą skutki. I jeszcze jedno z powodu donosu obywateli może nie być trzeciej kadencji? Toż to absurd. Chyba, że tam w donosach jest prawda. Prawda? Na koniec mam rozwiązanie techniczne, którym podzielę się bezpłatnie. Warto się zastanowić, aby założyć siatkę na zabytkowe drzewa, aby je chronić przed uderzeniami piłki, a nie montować siatkę wokół boiska, aby chronić drzewa.

Odbita piłka
2017-04-25 18:25:56

Tego co sie w Gminie Ceranow dzieje nie da sie oposac słowami trzeba to zobaczyć.

ja
2017-04-25 15:59:10

Ale jeśli to prawda, co ludzie w tych donosach piszą, to włos się na głowie jeży, jak w dzisiejszych czasach może u steru Gminy stać taki człowiek? Wnioskując z innych artykułów i programów tvp3 - lekceważący prawo, wojewodę tylko brakuje by mu udowodniono serię malwersacji finansowych, ale na szczęście, tu chyba nikt nie jest w stanie zarzucić, że wójt może być nieuczciwy?


2017-04-25 13:34:43

Komentarze ceranowskiego włodarza, jak zawsze ocierają się o schizofrenię. Działa tak, jak premier Tusk po ujawnieniu nagrań z restauracji Sowai pezyjaciele. Nie ważna co zostało nagrane/napisane, ważne że znajdziemy tych złych, którzy podłuchali/napisali. Ale tak jak w przypadku taśm kompromitujących PO, tak i tu winno być zupełnie odwrotnie. ŹLI są bohaterowie pism i nagrań, a nie ci, którzy ujawniają to.

Bronisław Rympał
2017-04-25 12:59:13

Bardzo się śpieszmy kochać wójtów tak na nich donoszą.

Donos
2017-04-25 12:48:44

A Senator jaki mocny teraz a co On dobrego dla szpitala przez tyle lat robił? Oprócz brania pensji?

buraki
2017-04-25 12:23:31

Człowieku, opanuj się i zacznij od siebie ... przede wszystkim zacznij szanować łudzi, a nie ciągle szukasz i wietrzysz donosy i podstępy ! Prawdy szukasz, a kłamstwo i obłuda to twoje wartości ! Ale myślę, że życie jeszcze cię doświadczy i doznasz tego co sam czynisz innym !

Wala
2017-04-25 10:42:49








INFORMATOR

BAZA FIRM