41
2017
2017-04-25

Ceranów: kolejny donos na wójta


Tak jak pisaliśmy wcześniej, na działalność wójta gminy Ceranów złożony został kolejny donos. Tym razem pismo wpłynęło do biura senatora Waldemara Kraski, a wójt o autorstwo otwarcie oskarża trójkę radnych.

19 kwietnia odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Gminy Ceranów. Podjęte zostały uchwały zmieniające tegoroczny budżet oraz wieloletnią prognozę finansową gminy – zabezpieczenie wkładu własnego było niezbędne do zawarcia porozumienia z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Porozumienie dotyczy dofinansowania GDDKiA na pielęgnację i konserwację pomników przyrody , tzw. „Aleję Lip” rosnącą wzdłuż drogi krajowej 63 Godlewo.
Po podjęciu poszczególnych uchwał radni standardowo zwracali uwagę na stan dróg na terenie gminy, co wójt skwitował krótko:
Pan wojewoda zajmuje się naszymi skargami i donosami. Gdziekolwiek zajdę, gdziekolwiek zapytam się jakiegoś specjalisty, słyszę – my może nie będziemy brali udziału, wystarczy że wójta oglądamy na pierwszych stronach gazet.
Otóż w lutym do biura senatora Waldemara Kraski wypłynął kolejny list traktujący o działalności Krzysztofa Młyńskiego, który został odesłany do Rady Gminy Ceranów z prośbą o ustosunkowanie się do tematu. W liście przeczytać można, że „gmina stała się jego prywatnym folwarkiem”, „jest okamerowany z każdej strony” oraz „ucieka bocznym wyjściem” przez interesantami. Prócz tego, autorzy listu przytaczają również zarzuty z poprzedniego donosu – o zamknięciu jednej z pracownic pokoju służącego do pracy. Padają również inne oskarżenia, m.in. iż wójt razem z poprzednim mecenasem kazał zwolnić wszystkich nauczycieli zatrudnionych w gminnej szkole (wszyscy wciąż pracują), a także przesłuchiwał i zastraszał pracowników Urzędu Gminy. Autorzy twierdzą również, że w Urzędzie zatrudniane zostają obecnie, bez żadnego konkursu, „kuzynki i siostry policjantów, co pracowali bez kwalifikacji”, a także „narzeczona wójta po szkole średniej”. Według autorów, wójt skłócił „całą radę, pracowników, żeby taki zrobić zamęt w urzędzie”, proszą więc o wsparcie, gdyż „prośby u Pana Starosty Sokołowskiego nie przyniosły żadnej poprawy ani skutku.” Na końcu pisma pada dość istotne zdanie – „wszelkie informacje, jak i podjęte w tej sprawie kroki prosimy przekazać na ręce…., to jedyne osoby, którym nie jest obojętny los mieszkańców gminy.” Nazwiska zostały jednak wycięte, a sam list podpisany został jako „mieszkańcy, radni i sołtysi gminy Ceranów”.
Włodarz gminy, Krzysztof Młyński, zasugerował, że kolejny donos napisany został przez samych radnych – dokładnie trzy osoby, wśród których miałaby znaleźć się m.in. radna Ewa Częścik. Po zakończeniu sesji poprosiliśmy więc samą zainteresowaną o ustosunkowanie się do zarzutu wójta.
Mnie również doszły słuchy o kolejnym piśmie, ale nic o nim nie wiem. Nie wiem jaka jest treść pisma, słyszałam tylko, że wpłynęła kolejna skarga – poinformowała radna Ewa Częścik.
Samo oskarżenie wójta, jakoby była jedną z osób piszących donosy, radna skwitowała krótko:
Wójt oskarża wszystkich. Powinien się nazywać Krzysztof Donos Młyński.
Sam wójt jest jednak przekonany o trafności swoich słów wskazujących na trójkę radnych jako autorów listu, a także o tym, iż wycięte z pisma nazwisko należy do radnej Ewy Częścik.
Nie podpisała się, dlatego że się boi, ale jest wpisana w oryginale treści pisma - żeby do niej kierować korespondencję. Złożyłem już wniosek o udostępnienie informacji publicznej o oryginał donosu. Wiem nieoficjalnie po rozmowie telefonicznej z przedstawicielem Biura Interwencji PIS co to są za osoby, ale chcę mieć oryginał tego pisma, żeby na sesji Rady ujawnić kto tak mile reprezentuje mieszkańców, radnych i sołtysów gminy Ceranów – poinformował włodarz. – Czas zacząć dochodzić prawdy i dementować oszczerstwa na mój temat. To już jest kampania wyborcza poniżająca moją osobę. Wszystkie te oszczerstwa pisane na mój temat nic dobrego gminie nie przynoszą. Po serii artykułów oczerniających gminę, coraz więcej instytucji i wykonawców nie chce z nami współpracować, a będzie też i tak, że nie dostaniemy dofinansowania. Dzięki tym osobom, które piszą oszczerstwa, traci cała gmina.
Biuro Interwencji PIS na ujawnienie informacji publicznej ma 30 dni. Trzeba jednak przyznać, że autor/autorzy listu sprytnie wykorzystali obecną sytuację w powiecie - atmosfera pomiędzy starostą sokołowskim, Leszkiem Iwaniukiem, a senatorem Waldemarem Kraską jest zaogniona od stycznia, kiedy to, w związku z konfliktem w szpitalu, senatora o pomoc poprosił związek zawodowy Solidarność. Starosta w panującym sporze opowiada się po stronie dyrekcji szpitala, senator zaś wskazuje na liczne uchybienia, zarówno dyrekcji, jak i samego starosty. W burzliwej dyskusji nad sytuacją szpitala padło wiele ostrych słów, można więc domniemywać, że sami zainteresowani wciąż nie pałają do siebie sympatią. Biorąc pod uwagę, iż Leszek Iwaniuk nic nie zdziałał w sprawie anonimowych apeli, celnym posunięciem była prośba skierowana właśnie do senatora Waldemara Kraski.

PJoF

« wróć | komentarze [38]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

a kto wam zabrał lato??

czerwiec
2017-04-30 21:33:05

Jeżeli ten wójt ma coś za uszami, to od wyjaśnienia tzw. przekrętów jest prokuratura. Ci co wiedzą, powinni przybyć do prokuratury rejonowej w Sokołowie Podl. i złożyć na piśmie doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Bo jeśli wiedzą a nie powiedzą to grozi im do 5 lat paki. A wójt, jeśli czuje się niewinny, to powinien tych donosicieli pozwać. I po sprawie.

w34
2017-04-30 12:31:52

Też mi adresat. Senator to może wójtowi zaśpiewać do snu. Świadczy to o tych co donosili. Takich głąbów nawet kapusta nie ma.

popo
2017-04-30 12:27:22

Wystarczy dobrze papiery przejrzeć ... i wyjdzie, że każda wójta inwestycja to przekręt !


2017-04-29 10:35:24

Zamiast pracy , załatwiacie tylko swoje pomówienia i donosy. Nic dobrego z takich zachowań nie wyniknie. Lepiej udajcie się po godzinach pracy, za gminę na pojedynek to będzie sprawiedliwiej. Szkoda papieru, czasu na domysły i donosy.

edzio
2017-04-29 00:59:19

Czy to prawda, że wymienia nie tylko prawników ale i inspektorów nadzoru na jednej budowie?

Cyranka 2
2017-04-28 22:03:47

Co piszecie to wg was prawda, a macie twarde dowody, czy tylko tak, aby narobić nieporozumień w Gminie. Bo nie ma sielanki I praca jest pracą a może to nie Wójta trzeba wymienić, tylko niektórych pracowników, skoro tyle jest nieścisłości?.

Mateusz
2017-04-27 13:10:27

Jest i pochlebna wójtowi prasa, a nawet tv. Zwłaszcza ta, którą sam nakręca. Nie wszyscy dziennikarze sprawdzają zasadność tego co później publikują i podpisują swoim nazwiskiem. Zawsze też można troszkę zmanipulować i naciągnąć rzeczywistość. Zalezy co się chce przedstawić. Rzetelność dziennikarska nie jest jednak bliska wszystkim, którzy próbują parać się dziennikarskim rzemiosłem. A prawda? Leży gdzieś cichutko i czeka na swój czas...

a
2017-04-27 12:23:40

Jakie oszczerstwa chyba Paan Wójt nie odróżnia prawdy od oszczewstw.Właśnie nadszedł czas dochodzenia prawdy ceranowski włodarzu. Jednak to nie folwarkok.


2017-04-26 22:34:16

Wójt tego nie zauważył ?! Specjalisty ... wyczuli smród i dlatego "nie chcą brać udziału" !

wyborca
2017-04-26 12:01:11

Nie każdy prawnik ... w "wójtowym gównie" chce się paprać ?!

Donoss
2017-04-26 11:28:35

Zastanawiające ... dlaczego tak często wójt wymienia swoich prawników ? Odpowiedź bardzo krótka: ci "inteligentni" wiedzą, jakie są przekręty i nie chcą się w gównie paprać !

Ika
2017-04-26 10:01:51

W papierach ... przekręt na przekręcie !!!

Cyranka
2017-04-26 09:10:53

Będzie jeszcze skamlal _ każdego prxez nogę traktuje.


2017-04-25 22:36:59

Może się jeszcze zdarzyć, że jest i nie uczciwy już 5 procent inwestycji się nie zgadza.


2017-04-25 22:16:46






Dane kontaktowe