17
2020
2015-10-29

Był taki czas…


Zbliżające się uroczystości z okazji Jubileuszu 50-lecia działalności Sokołowskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego skłaniają do wspomnień, refleksji, dyskusji. Swoimi przemyśleniami podzieliły się p. Janina Tenderenda, wieloletnia członkini Towarzystwa i p. Wanda Wierzchowska – Honorowy Prezes. 
 
Pani Janina, emerytowana nauczycielka, ubolewa nad tym, co dzieje się obecnie z polszczyzną: - „Skąd tyle wulgaryzmów we współczesnej literaturze, filmie? Zapomina się o  pięknie tradycji i języka polskiego. W trudnym czasie, w latach 50. XX wieku Ministerstwo Kultury w stulecie śmierci Adama Mickiewicza przygotowało specjalne programy, scenariusze działań dla szkół, świetlic, teatrów, oparte na twórczości wielkiego wieszcza. I stało się tak, jak Mickiewicz pisał niegdyś: „O gdybym ja kiedyś dożył tej pociechy, aby te księgi trafiły pod strzechy”. Przypomnijmy postać Jan Pawła II, wielbiciela pięknej polszczyzny, który mówił pięknym, zrozumiałym dla wszystkich rodaków językiem. Jakże ten człowiek potrafił on zjednoczyć nasz naród. Podkreślić też należy zasługi poetów regionalnych, w których twórczości zachowane jest piękno ojczystego języka. Obcowanie z tą twórczością uczy nas wrażliwości, życzliwości, otwiera na dobro. Tu kłaniamy się nisko naszej niezapomnianej ludowej twórczyni – ś.p. Lucynie Maksimiak z Hołowienek. Jej poezja taką właśnie pozostała. A potrzeba zachowania języka jest ogromna. Dlatego cieszy fakt, że Teatr Narodowy w Warszawie w 2015 roku, kiedy przypada 150. rocznica śmierci Adama Mickiewicza, przygotował wyjątkową gratkę. Otóż począwszy od kwietnia, księga po księdze, miesiąc po miesiącu, z udziałem całego zespołu Teatru Narodowego, w oprawie dźwiękowej wybitnych muzyków przedstawiany jest nasz wielki narodowy poemat – „Pan Tadeusz”.   
Z kolei p. Wanda Wierzchowska stwierdza, że dowodem na potrzebę powrotu do pięknej polszczyzny i wybitnych dzieł polskiej literatury jest popularność zainaugurowanej 4 cztery lata temu akcji „Narodowe czytanie”. Z nostalgią i wzruszeniem p. Wanda pokazuje też nieco pożółkłe, chociaż z pietyzmem przechowywane świadectwa artystycznej aktywności sokołowskiej młodzieży, znalezione w domowym archiwum p. Janiny Tenderendy: piękną imieninową laurkę przygotowaną przez uczestników zespołu tanecznego i program koncertu, który odbył się 9 lutego 1956 roku w sali kina „Zdobycz”. Prowadzony przez p. Janinę przy Zarządzie Powiatowym Ligi Przyjaciół Żołnierza w Sokołowie Podlaskim zespół artystyczny wykonał wtedy utwory poetyckie Adama Mickiewicza i polskie tańce narodowe. Wśród wykonawców znaleźli się: Wacław Kruszewski, Danuta Prostak, Bogdan Mrawiec, Jadwiga Bukowicka, Monika Gontarz, Lucyna Krasnodębska, Ludwik Lisicki, Barbara Kojro, Jan Kazimierczuk, Danuta Pilarska, Danuta Kruza. Autorką scenariusza tego koncertu była p.Tenderenda. - W przeddzień Jubileuszu 50-lecia naszego stowarzyszenia ludzi kultury wspominamy, że był taki czas, kiedy z radością spotykaliśmy się na wielogodzinnych próbach zespołu tanecznego i grupy teatralnej – mówi.
 - W latach 50. w wielu zakładach pracy czynne były świetlice, a w kinie „Zdobycz” przy ul. Lipowej prezentowano filmy, występowały zespoły, w tym chóry szkolne. Wielu członków zespołów z lat 50. przez lata kontynuowało swoje pasje, a są i tacy, którzy i aktualnie działają w Sokołowskim Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym. Doskonałym przykładem jest właśnie p. Janina Tenderenda, nasza Droga Seniorka, Swoje pasje kontynuuje też p. Justyna Tokarska, która śpiewała w chórze przy ówczesnym PZGS-ie, a obecnie, od ponad 20 lat śpiewa w chórze kościelnym w konkatedrze i czynnie uczestniczy w działaniach Zarządu STSK. Z kolei p. Danuta Kalinowska tańczyła w zespole „Podlasie”, a także występowała w grupie teatralnej p. Janiny. Aktualnie jej pasją jest Zespół Wokalny „Seniorynki”, a także czynne członkostwo w STSK – informuje p. Wanda. 
 
Już wkrótce na naszych łamach zamieścimy wspomnienia i pamiątkowe zdjęcia przekazane przez p. Tokarską i p. Kalinowską. Natomiast w tym numerze publikujemy zdjęcie z archiwum p. Tenderendy. Na fotografii młodzież z zespołu teatralnego i tanecznego na Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów w Warszawie w 1955 roku. Może ktoś siebie rozpozna? 
 
W imieniu władz STS-K prosimy czytelników Wieści Sokołowskich o wspomnienia i pomoc w ustalaniu nazwisk „ludzi Sokołowa” ze sfery kultury z lat 50. i 60., Kiedy powstawało Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Sokołowskiej czyli późniejsze STS-K. Informacje i ewentualne „znaleziska-skarby” z domowego archiwum prosimy składać do p. Krystyny Matysiak – Prezesa Zarządu STS-K. 
 
opr. jo

« wróć | komentarze [1]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Piekne zdjecie...piekne kobiety, dziewczyny Minelo to co piekne zostaly wspomnienia Przy okazji namawiam do sluchania wielkiej muzyki a nie diskopolo Uszlachetniajcie sie...drodzy rodacy

M
2017-06-18 13:27:10
Strona 1/1






Dane kontaktowe