31
2019
2014-10-31

Bo burmistrz nie chciał sprzedać działki...


Zdaniem mieszkańca Żoch, burmistrz Jan Słomiak nie załatwił sprawy w terminie. Sprawa otarła się o Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Sam włodarz twierdzi: - Kieruję się demokracją. Jeśli mieszkańcy nie chcą sprzedawać własności gminnej, ja muszę uszanować ich decyzję.

30 listopada 2013 roku rada sołecka wsi Żochy w imieniu społeczności wiejskiej złożyła protest do burmistrza Kosowa Lackiego Jana Słomiaka. Protest dotyczył tego, aby gmina nie sprzedawała Zdzisławowi Krajewskiemu nieruchomości gminnej. 9 grudnia do Urzędu Miasta i Gminy w Kosowie Lackim wpłynęło kolejne pismo; jego autorem był Zdzisław Krajewski. Mężczyzna zwrócił się z wnioskiem o nabycie tej nieruchomości w trybie bezprzetargowym. Niespełna 2 tygodnie od złożenia pisma pan Krajewski otrzymał odpowiedź, że nabycie przez niego nieruchomości w trybie bezprzetargowym nie będzie możliwe, ponieważ działka o której mowa, nie jest przeznaczona do sprzedaży. Ta odpowiedź nie zadowoliła jednak pana Krajewskiego...
 
ODWOŁAŁ SIĘ!
Zdzisław Krajewski nie zgodził się z decyzją burmistrza i 10 września br. złożył odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Siedlcach. Pismo zatytułował "zażalenie na niezałatwienie sprawy w terminie" [...] SKO przekazało zażalenie pana Krajewskiego radzie miasta i gminy w Kosowie Lackim. 
 
"Według SKO pismo pana Zdzisława Krajewskiego nazwane zażaleniem na niezałatwienie sprawy w terminie w istocie nie może być uznane jako zażalenie (...) bowiem sprawy z zakresu zbywania nieruchomości gminnych mają charakter spraw cywilnoprawnych i wobec tego nie należą do grupy indywidualnych spraw z zakresu administracji publicznej, załatwianych poprzez wydanie decyzji" - czytamy w uzasadnieniu. 
 
SKO stwierdziło, że zażalenie Z.Krajewskiego zawiera znamiona skargi na burmistrza i przekazało pismo do rozpatrzenia kosowskiej radzie [...] Gdy rada otrzymała pismo, od razu zapoznała się z dokumentami dotyczącymi sprawy, po czym stwierdziła, że skargę należy uznać za bezzasadną.
 
"KIERUJĘ SIĘ DEMOKRATYCZNIE"
Burmistrz Jan Słomiak nie chciał sprzedawać nieruchomości wyłącznie z jednego powodu: mieszkańcy Żoch wyrazili protest.
- Postanowiłem stanąć po ich stronie, bo kieruję się demokracją. Jeśli mieszkańcy nie chcą sprzedawać własności gminnej, ja muszę uszanować ich decyzję - mówi Jan Słomiak. 
 
Cały artykuł w najbliższym papierowym wydaniu.

KW

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Burmistrz kieruje się populizmem, a nie demokracją. A że "ciemny lud" to kupuje, to mamy to co mamy!

xyz
2014-11-03 04:54:34

Jak to w żochach aby sie bardziej nie dorobil na tej dzialce i dlatego nie chca sprzedac

obiektywna osoba
2014-11-02 19:52:31
Strona 1/1






Dane kontaktowe