32
2019
2012-04-13

Biogazownia, czemu nie?


Pod koniec marca bieżącego roku samorządowcy z naszego powiatu uczestniczyli w wyjeździe studyjnym organizowanym przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Jego głównym celem było zwiedzanie i zapoznanie się z funkcjonowaniem instalacji służących do pozyskiwania odnawialnych źródeł energii, czyli wiatraków, biogazowni oraz solarów.

Uczestnicy wyjazdu mieli możliwość obejrzenia wyżej wymienionych instalacji w trzech krajach Czechach, Austrii i Niemczech.

- W naszym środowisku nadal istnieje przekonanie, że biogazownia, czy wiatrak są czymś bardzo szkodliwym dla ludzi i środowiska. W czasie tego wyjazdu mogliśmy przekonać się o tym, że przy użyciu najnowocześniejszych technologii budowy tych urządzeń, są one przyjazne zarówno środowisku jak i człowiekowi. – mówi starosta Leszek Iwaniuk.

Jak informują uczestnicy wyjazdu najbardziej obawiali się nieprzyjemnych zapachów płynących z biogazowni. Jednak podczas zwiedzania zostali pozytywnie zaskoczeni, ponieważ nic takiego nie miało miejsca.

- Mile zaskoczyły nas również wiatraki, które nie wydawały żadnych nieprzyjemnych odgłosów. Poza cichą pracą silnika, słyszeliśmy tylko śpiew ptaków, co jest kolejnym dowodem na to, że istnienie takich urządzeń nie zaburza funkcjonowania środowiska naturalnego. – dodaje jeden z wójtów.

Biogazownie są dobrze znanym  i często używanym sposobem pozyskiwania energii odnawialnej. W Europie są na tyle powszechne, że możemy je znaleźć nawet w środku miasta.

- Jeśli byłaby możliwość stworzenia biogazowni na terenie powiatu sokołowskiego, wyraziłbym na to zgodę. Jednak musiałyby zostać spełnione pewne warunki zachowania odpowiednich odległości od budynków mieszkalnych, a  biogazownie powstałyby przy użyciu najnowocześniejszych technologii, chociażby takich, jakie mogliśmy poznać w czasie wyjazdu studyjnego – zapewnia starosta.

Uczestnicy wyjazdu niemalże jednogłośnie stwierdzili, że najbardziej interesująca wydawała się być polska biogazownia, którą zwiedzali w Świdnicy. Zakład zachwycał schludnością i nienaganną czystością, co po raz kolejny utwierdziło w przekonaniu, że biogazownie nie są tak straszne jak czasami się o nich mówi.

                                                                                        

JF

« wróć | komentarze [6]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Mam pytanie do autorów tych komentarzy. Czy ktoś z Was widział jak funkcjonują biogazownie? Czy źródłem smrodu jest wielka chlewnia lub kurniki, czy też funkcjonująca przy nich biogazowania?

Emil
2012-04-19 15:45:18

Przecież w tym wszystkim chodzi o ten wyjazd studyjny!

Ekolog
2012-04-18 21:57:05

Czeslawie, proponuję, żeby pan minister rolnictwa wybudował sobie biogazownię tuż obok ośrodka opiekuńczo-leczniczego "Sawimed" we wsi Sawice, to wszyscy pacjenci uciekną z tego ośrodka. Swoją drogą, to ktoś niezły biznes na tych biogazowniach robi, a kto to niech się czytelnicy domyślą. W Niemczech zamknięto już połowe dzialających biogazowni, a w Polsce namawia się do budowania tych "perfumerii". Polscy rolnicy do smrodu są przyzwyczajeni z racji wykonywanej pracy, ale chyba nie do takiego.

Pewien Obywatel
2012-04-18 18:27:20

Proponuje wyjazd do Liszkowa tam też jest ekologiczna biogazownia na resztki roślinne i wywar gorzelniany. Przy biogazowni nic nie capi ale z odkrytych lagun smierdzi na całą okolice tak że ludzie zostawiają domostwa i uciekają przed odorem. Ale w Sawicach i Sabniach to popieram, dobra lokalizacja.

Czesław
2012-04-18 15:11:44

Pewien Obywatel ma rację, biogazownia w Sawicach, sam cymes!

Zielony
2012-04-15 01:02:38

- "Jeśli byłaby możliwość stworzenia biogazowni na terenie powiatu sokołowskiego, wyraziłbym na to zgodę. Jednak musiałyby zostać spełnione pewne warunki zachowania odpowiednich odległości od budynków mieszkalnych, a biogazownie powstałyby przy użyciu najnowocześniejszych technologii, chociażby takich, jakie mogliśmy poznać w czasie wyjazdu studyjnego – zapewnia starosta". Panie Iwaniuk, proponuję Panu i min.Sawickiemu wybudowanie owych biogazowni w pobliżu swoich domostw. Tak się składa, że biogazownie buduje się w pobliżu ludzkich siedlisk z uwagi na istniejace tam instalacje energetyczne. Budowa nowych instalacji elektrycznych byłaby nieopłacalna. Bogazownie zasilane wsadem roślinnym, czy też zwierzęcym zasmradzają otoczenie ulatniajacym się gazem ze zbiorników jak i lagun (odkryte zbiorniki). Dodatkowo w przypadku biogazowni na wsad roślinny w ogromnych pryzmach składowanych odpadków roślinnych gromadzą się szczury i inne gryzonie. Poza tym czymś ów wsad trzeba dowieźć, co doprowadzi do całkowitej dewastacji rozlatujacych się dróg. Dziękuję za taką ekologię ! Wystarczy, że moja rodzina mieszka 50m od ubojni wybudowanej w centrum wsi i wiem jak to pachnie i gdzie całymi dniami i nocami wylewa się cuchnące szambo.

Pewien obywatel
2012-04-14 12:00:01
Strona 1/1






Dane kontaktowe