12
2020
2011-09-01

Bachorza znowu działa


Firma produkująca koncentraty owocowe w Bachorzy działała ponad 20 lat, jednak jej zarząd postanowił zakończyć produkcję i w związku z tym doprowadził do jej zamknięcia. 40 pracujących tam osób straciło źródło dochodów. Jednak po ośmiu miesiącach oczekiwania los się do nich uśmiechnął  i za sprawą Andrzeja Gajowniczka, prezesa firmy Real, Bachorza znowu prosperuje. Praktycznie wszyscy zwolnieni pracownicy odzyskali swoje dawne stanowiska. Wielu z nich pracowało w Bachorzy od początku, można powiedzieć, że ta wielka pracownicza rodzina po raz kolejny się ze sobą połączyła. Osoby, które mają etat w zakładzie są pracownikami bezpośrednimi, jednak nie możemy pominąć setek dostawców, którzy stają się pracownikami pośrednimi. Real w Bachorzy może zapewnić dochód wielu rolnikom i sadownikom z naszego regionu, ponieważ jest w stanie przerobić nawet 40 tysięcy ton owoców rocznie.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że te tereny nie są za bardzo rozwinięte jeśli chodzi o produkcję ogrodniczą czy sadowniczą, niemniej jednak część ludzi się tym zajmuje co na potrzeby tego zakładu jest wystarczające – mówi prezes Gajowniczek – Rolnik, który ma chociażby 5 jabłonek w ogrodzie może uzyskać dodatkowy dochód dzięki sprzedaży niewykorzystanych owoców, ponieważ tona jabłek kosztuje ponad 500 zł, co daje 50 gr. za kilogram spadów.

Firma Real swoją główną siedzibę ma w Siedlcach, jednak  pod tym logo działają 3 zakłady zajmujące się mrożonkami. Jeden z nich znajduje się w Klikawie koło Puław, drugi w Bronisławowie koło Serokomli, a trzeci, doskonale nam znany w Morszkowie w gminie Jabłonna Lacka. Ostatni z wymienionych jest największym zakładem produkującym w szczycie ok. 250 ton mrożonek na dobę. Możliwości składowania w tym zakładzie są ogromne. Sięgają nawet 32 tys. ton! Ponad to jest to największy skład mroźniczy w Polsce. Kolejnym atutem firmy Real jest to, że jest największym producentem mrożonych owoców w Europie i daje pracę prawie tysiącu osób we wszystkich oddziałach.

Z pewnością nie tylko pracownicy zakładu w Bachorzy mają powód do zadowolenia, ale również wszyscy mieszkańcy naszego regionu mogą być dumni z tego, że tak przedsiębiorczy ludzie jak Andrzej Gajowniczek dostrzegają potencjał podlaskiej ziemi.

 

 

« wróć | komentarze [4]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

@B.... Znaczy się dworusy..?

obserwator
2012-09-29 12:17:24

Ja byłam wieloletnią pracownicą Real sa. w Morszkowie. Pana Gajowniczka wspominam bardzo dobrze. Potrafił wysłuchać każdego pracownika, zawsze służył pomocą nigdy nie był obojętny na czyjąś krzywdę. Jedyne co mogę zarzucić tej firmie to to że, stanowiska od dyrekcji po brygadzistki objęły osoby chamskie i wulgarne które psują wizerunek firmy.....

B....
2012-04-09 17:15:23

Pan Gajowniczek jest człowiekim czynu i sukcesu więc Bachorza ma szczęście. To prawda, że próbował sił w polityce ale do biznesu to ma nosa.

olo
2012-02-29 18:30:08

Na początku lat 90 ub.w.ówczesny prezes R.S.P Morszków został posłem i firma padła. Start z list SLD to na dziś podejrzane bardziej niż walka w partyzantce. Pan Gajowniczek jest "żółtodziobem" politycznym,i nie myśli racjonalnie,a czas pokaże,że nie miał nosa.

nikol
2011-09-06 18:15:57
Strona 1/1






Dane kontaktowe