44
2018
2017-03-01

„Albo pomagamy sobie albo do siebie nieoficjalnie strzelamy” – wójt gminy Sabnie o odejściu z PSL


„Niezdyscyplinowanie, bałagan, bardzo częste zmiany stanowiska, bardzo częste zmiany kwestii już ustalonych, agitowanie członków PSLu przeciwko prawdziwym PSLowcom” – to powody odejścia z PSLu po siedmiu latach członkowstwa wójta gminy Sabnie, Ireneusza Piotra Wyszyńskiego.

Oficjalna rezygnacja wójta przedstawiona została opinii publicznej 23 lutego, jednak w PSLu dla nikogo nie była niespodzianką. Zarówno prezes powiatowy, Rafał Pieniak, jak i prezes gminny, Sławomir Strzała, zostali poinformowani przez włodarza o takiej decyzji znacznie wcześniej.
Myślę, że moja decyzja nie powinna być szokiem. Jest to decyzja przemyślana, nie jest to decyzja at hoc. Składa się na to wiele rzeczy, które są w terenie pokazywane zupełnie inaczej jak w rzeczywistości – informuje wójt i podsumowuje –Niezdyscyplinowanie, bałagan, bardzo częste zmiany stanowiska, bardzo częste zmiany kwestii już ustalonych, agitowanie członków PSLu przeciwko prawdziwym PSLowcom. Jest nieodpowiedzialność. Sympatycy mają więcej do powiedzenia niż członkowie. Należałoby się zastanowić nad strukturą, jak to wygląda. Nie może być tak, że ktoś będzie decydował, a jeden jedyny wójt, od którego ta sprawa nie zależy, będzie za nią odpowiadał.
Wójt ma również zastrzeżenia do działalności radnych – głównie z powodu zmian wcześniej ustalonych decyzji:
Każdy chce być dobry, każdy chce być tym dobrym wujkiem, ale nie zawsze da się tym dobrym wujkiem być. Są decyzje, które, nawet jeśli są złe dla małej części ludzi, są konieczne do podejmowania. Od praktycznie dwóch lat mamy do czynienia z sytuacją, gdzie wiele głosowań uzgodnionych – mało tego, przegłosowanych na poszczególnych komisjach – zupełnie inaczej jest przegłosowanych na sesjach w momencie, kiedy już podejmowana jest decyzja. Wiele razy było tak, że materiały opiniowane na komisji jako pozytywne, w głosowaniu podczas sesji przepadały – mam na myśli tutaj zarówno głosowanie nad zespołem, w ubiegłym roku głosowanie nad budżetem i wiele innych głosowań.
Jedno z takich „ przepadłych” głosowań dotyczy zamknięcia szkoły z Zembrowie. Wójt milczy o tym, że kiedy kwestia ta została podjęta po raz pierwszy dwa lata temu, radni byli za. Zaproponowali jedynie przesunięcie zamknięcia na przyszły rok. W następnym roku sytuacja powtórzyła się, być może z powodu reakcji lokalnej społeczności – jednak wciąż 13 radnych było za zamknięciem szkoły. Kiedy sprawa powróciła w tym roku radni wycofali się ze swoich wcześniejszych stanowisk.
W piśmie pojawia się również wzmianka o organizowaniu zebrań klubowych bez powiadamiania wójta, ustawianiu głosowań, a wszystko po to, by przekonać, iż „za sytuację w Gminie odpowiada sam Wójt”. W gminie mówi się nawet, że radni „brani są na bok”, by ustalić przebieg głosowań.
Są zwoływane zebrania bez mojego udziału. Są robione ustawki przeciwko wójtowi, gdzie kwestie wcześniej ustalane są zmieniane. Chciałbym jednak uzmysłowić, że za to, co dzieje się teraz w gminie odpowiadają również radni, których mamy z listy PSLu dwunastu.
Prócz wymienionych powodów odejścia, włodarz ma żal do członków PSL o sytuację sprzed dwóch lat, kiedy to podczas wyborów miał kontrkandydata z listy tej samej partii.
Albo pomagamy sobie albo do siebie nieoficjalnie strzelamy – kwituje krótko.
Pomimo tak wielu negatywnych zajść, rezygnacja zawiera podziękowania dla prezesa powiatowego PSL, Rafała Pieniaka. Wójt podkreśla również, że jego zarzuty ujawnione w piśmie nie dotyczą wszystkich członków partii:
Nie mam żalu do prezesa PSLu, wręcz przeciwnie – wielokrotnie stawał w mojej obronie i wspierał w problemach. Byli też inni członkowie, którzy również pomagali. Jest w PSLu wielu dobrych ludzi. Niestety są też tacy, którzy doprowadzają do takiej sytuacji, gdzie dla takich ludzi jak ja w PSLu nie ma miejsca.
Na pytanie o plany przystąpienia do innej partii, wójt odpowiada krótko – nie. W swoim piśmie zastrzega jednak, że nie zgadza się na „przyzwolone atakowanie przez pseudo-sympatyków” i choć żadne nazwiska nie zostały ujawnione „na wyraźnie życzenie Pana prezesa służy obszerną i szczegółową informacją w trybie publicznym”. Rezygnacja wójta może okazać się więc czubkiem góry lodowej, która odsłoni skrzętnie skrywane dotąd sprawy.


PJoF

« wróć | komentarze [2]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Coś wisi. Bociany klekoczą, że wybory samorządowe w pierwszą niedzielę czerwca 2018r.

666
2017-03-06 09:23:32

PiS. To nie opłaca się. Chwilówka, a CV zapaprane. Młody gościu jesteś, pampers polityczny. Ktoś ci źle doradził. Nie masz dobrej opinii u ludzi. Czyli sam na siebie wydałeś wyrok polityczny. PiS ma już wszystkich kandydatów na wójtów w powiecie. Brak wiedzy?. To lepiej pośpij przez kolejne lata. Podobnie będzie z wójtami, Sokołowa,Jabłonnej,Repek,Bielan. Ostaną się w Sterdyni i Kosowie. No i Sokołów miasto?.

wiem
2017-03-04 15:39:44
Strona 1/1






Dane kontaktowe