25
2019
2013-12-10

20. Muzyczne Spotkania z Poezją Skarabeusz za nami


Jan Twardowski – ksiądz i poeta powiedział kiedyś, że powołaniem poezji jest ocalać wartości najwyższe.

Ta myśl od wielu lat przyświeca organizatorom Muzycznych Spotkań z Poezją Skarabeusz, czyli Komendzie Hufca ZHP w Sokołowie Podlaskim i 5 Kręgowi Instruktorskiemu „Słonecznik”. Instruktorzy zadbali, aby jubileuszowy Skarabeusz miał odpowiednią oprawę i był wyjątkową ucztą dla ducha. 
Impreza odbyła się w piątek 22 listopada w sali Oratorium Księży Salezjanów. Jako pierwszy wystąpił Robert Chmielak harcerz z 20 DH „Bużanie” z DPS w Wirowie, który przedstawił dwa wiersze: „Na lipę” Jana Kochanowskiego i „Drzewa” Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Tym samym wprowadził bardzo liczną publiczność w pierwszą część spotkania – podsumowanie konkursu fotograficznego „Drzewo Życia”, ogłoszonego przez Ośrodek Edukacji Środowiskowej „Wiąz”. 
O konkursie można przeczytać w oddzielnym artykule. Po wręczeniu nagród i dyplomów uczestnikom konkursu rozpoczęły się „skarabeuszowe” prezentacje artystyczne.
Wykonawcy dostarczyli słuchaczom wielu wspaniałych przeżyć wynikających z kontaktu ze słowem poetyckim i wykonywaną na żywo muzyką i wszyscy zasłużyli na duże brawa. Na początku Krysia Sobieska z Sokołowskiego Ośrodka Kultury wprowadziła zebranych słuchaczy w czarowny świat poezji śpiewanej, wykonując przy akompaniamencie Michała Ostromeckiego utwór z repertuaru Grzegorza Turnaua „Znów wędrujemy” oraz „Pod kątem rozwartym” zespołu Stare Dobre Małżeństwo. Później  wystąpili artyści z  Kosowa Lackiego: soliści - Witold Radomski, Michał Pieńkowski, Aneta Żochowska, Oliwia Frąc, akompaniament - Marek Kołodziejski i Mateusz Doliński - reprezentujący MGOK oraz zespół „Vena”- Agata, Amelia i Mariusz Rostkowscy, Rafał i Daniel Przesmyccy, Daria Kryczka, Dawid Szymczak, zespół „Kamyki” z 41 DSh im.  Aleksandra Kamińskiego z PG pod opieką drużynowej Joanny Połok. Natomiast Izabella Ratyńska, harcerka z tej drużyny zaprezentowała  wiersze z tomiku „Kiedy przychodzą Anioły” autorstwa mamy, phm. Hanny Ratyńskiej nauczycielki SP w Kosowie.
Z  Zespołu Szkół w Sterdyni po raz kolejny na Skarabeusza przyjechała Monika Prokopczuk, której akompaniował Marek Kołodziejski. Różnorodny repertuar zaprezentowały Julia Kraska, Julia Kosieradzka, Irena Prylepa, Iga Mazurczak z  PG nr 2 im. Mikołaja Kopernika oraz Kuba Lachowski, który brawurowo wykonał nieśmiertelny przebój z repertuaru Maryli Rodowicz i Stana Borysa „Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma”. Występy gimnazjalistów szczególnie młodsza publiczność nagrodziła dużymi brawami. Podobnie było po występie harcerzy z 14 DH „Sokoły” z SP w Prostyni i zastępu VIGILARE z 91 SDH „Tanijas” im. Macieja Aleksego Dawidowskiego „Alka”.
Przy własnym gitarowym akompaniamencie śpiewał znany nie tylko w Sokołowie bard Lech Zakrzewski, przyjaciel harcerzy. Wspominał również swoje występy na obozach harcerskich i kolejnych „Skarabeuszach”. 
Z kolei Wiesława Kwiek, nauczycielka jęz. polskiego, poetka i pisarka, członkini Związku Literatów Polskich przypomniała swój „skarabeuszowy” wiersz sprzed lat o słowikach na Bosko oraz zaprezentowała wyrastający ze szkolnej rzeczywistości utwór „Won” o jakże zaskakującym zakończeniu.
Własne utwory zaprezentowali też członkowie klubu Literackiego „Erato” - Magdalena Frączek,  Bożena Mrozowska, Zygmunt Kusiak,  Piotr Krzemieniewski, a także Adam Końca z Siedlec, z zawodu lekarz chirurg, członek warszawskiego klubu literackiego „Nasza twórczość”  i Stowarzyszenia Autorów Polskich O/Warszawa, autor  tomików wierszy „Słowa kamienie Słowa motyle” i „Pomiędzy kroplami snu”. Trzeci tom  jest w przygotowaniu, a wiersze pana Końcy można znaleźć w kilkunastu antologiach poetyckich.
Miłą niespodzianką był występ nauczycieli ZS II im. Jana Pawła II - Marty Kosieradzkiej i hm. Grzegorza Nowotniaka, którzy wykonali  piosenki z repertuaru zespołu Stare Dobre Małżeństwo.
Na zakończenie dwugodzinnego koncertu wystąpił Łukasz Kraujutowicz z Siemiatycz, prawdziwa gwiazda piosenki z tekstem.  Akompaniując sobie na instrumencie klawiszowym wykonał dwa utwory  do słó  Karola Wojtyły z repertuaru Lubelskiej Federacji Bardów oraz „Powrót”, pieśń nieżyjących już wykonawców - Jacka Kaczmarskiego (słowa) i Przemysława Gintrowskiego (muzyka). Artyście towarzyszył sokołowianin Adam Tokarski (gitara). Krótki recital został przyjęty z ogromnym aplauzem.
Od lat „Skarabeusz” łączy młodsze i starsze pokolenia, osoby, które występują nie dla laurów, ale z potrzeby serca i zaprezentowania tego, co im w duszy gra. Cieszy, że takich wykonawców nie brakuje. Impreza ma formę przeglądu, uczestnicy jubileuszowego spotkania otrzymali pamiątkowe gadżety.
Tuż po zakończeniu „Skarabeusza” poprosiłam komendantkę hufca ZHP Bożennę Hardej o chwilę refleksji.
- Wspominam dziś poprzednie spotkania, w mojej głowie przewija się długa, bo 20 lat tworzona taśma filmowa: widzę wszystkich, którzy występowali przez te wszystkie lata, na różnych skarabeuszowych scenach – tutaj w Oratorium, w Piwnicy i Galerii SOK-u, w sali parafialnej przy konkatedrze. Widzę wiele pięknych, wrażliwych serc, wiele wspaniałych osobowości i talentów. 
W myślach dziś mam przyjaciół sprzed lat.. Olę Głowacz i Ulę Rosochacką, które wymyśliły formułę i nazwę spotkania oraz Janę Świnarską i Marcina Celińskiego, z którymi pierwszy raz zorganizowałam spotkanie właśnie w tym miejscu, w naszej dawnej harcówce i tych, z którymi przez te wszystkie lata organizowałam kolejne „Skarabeusze”. Nie sposób wymienić wszystkich, ale wspomnę  obecnych dziś Milenę Mazurczak i ks. Pawła Grzeszka, oraz występujących kiedyś: Iwonę Mergo i Marcina Celińskiego, ks. Jarosława Borowieckiego, Zespół Effatha, Aleksandrę Joniec, Bożenę Chrupek, Annę Łomżę, Magdalenę Protaziuk, Danutę Kalinowską, Lucynę Woźnicę, Irenę Filipczuk, Krystynę Chojecką, Beatę Izdebską, Lenę Szczeć, Tomka Hapunowicza, Tomka Salacha, kleryków z Drohiczyna, Zbyszka Orzełowskiego, Kubę Kamińskiego, Annę, Jerzego i Michała Ostromeckiech, Lecha  i Pawła Zakrzewskich, Artura Skłodowskiego, Milenę Madziar, Magdę Sójkę, Amelię Romańską, Agnieszkę i Karolinę Żaboklickie, warszawską drużynę „Arizona”, Alicję Danielską, Martę Łukasiewicz, Witolda Zembrowskiego, Pawła Kryszczuka, i wielu, wielu innych… 
Pozdrawiam serdecznie artystów, konferansjerów, scenografów, akustyków oraz widzów wszystkich skarabeuszowych spotkań.
A skąd wzięła się nazwa imprezy?
- Skarabeusz to poświętnik, żuczek czczony w starożytnym Egipcie przez zbieżność jego imienia ze słowem określającym „wschodzące słońce”. Dlatego co roku rozpoczynając Skarabeusza i witając artystów zawsze mówię: Witam Gwiazdy i Wschodzące Słońca!
Dziś witałam wszystkich równie serdecznie i wyjątkowo jak przystało na jubileuszowe spotkanie. Dziś witałam ludzi wielu pasji: poetów, muzyków, recytatorów, ale też fotografików, ludzi wrażliwych  czyli poetów, bo jak napisał Tadeusz Różewicz „Poetą jest ten, który pisze wiersze i ten, który wierszy nie pisze”. Do zobaczenia za rok, w piątek 21. listopada, na 21. „Skarabeuszu”.

JO

 
 

« wróć | komentarze [0]

Dodaj komentarz

Komentarz zostanie dodany po akceptacji przez administratora serwisu






Odśwież kod



Komentarze do tego wpisu

Nie utworzono jeszcze komentarzy dla tego wpisu

Strona 1/1






Dane kontaktowe